W skrócie
-
W poniedziałek wieczorem doszło do eksplozji i pożaru w rafinerii Valero w Port Arthur w Teksasie.
-
Władze nakazały mieszkańcom pobliskich domów pozostanie w bezpiecznych miejscach do odwołania.
-
Firma Valero poinformowała, że wszyscy pracownicy zostali odnalezieni i nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem, chwilę przed godziną 19 czasu lokalnego. Według świadków zdarzenia eksplozja była na tyle silna, że poruszała samochodami. Następnie na terenie rafinerii doszło do pożaru.
„W rafinerii Valero w Port Artur w Teksasie wybuchł pożar. Wszyscy pracownicy zostali odnalezieni. Jednostki ratownicze Valero odpowiadają i współpracują z lokalnymi władzami. Jak zawsze bezpieczeństwo naszych pracowników jest dla nas priorytetem” – przekazała firma w komunikacie.
Z kolei lokalna policja poinformowała, że w związku z eksplozją nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Na nagraniach pojawiających się w lokalnych mediach oraz mediach społecznościowych widać płomienie oraz chmary ciemnego dymu unoszące się nad rafinerią. Nie wiadomo, co było przyczyną eksplozji.
Eksplozja w rafinerii w Teksasie. Wydano ostrzeżenie dla mieszkańców
W związku z wybuchem i pożarem lokalne władze wydały ostrzeżenie dla mieszkańców domów w pobliżu rafinerii.
„By zapewnić bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców w pobliżu w związku z ostatnią eksplozją w rafinerii Valero wydano nakaz natychmiastowego schronienia się. Dla waszego bezpieczeństwa pozostańcie na miejscu do czasu, aż personel ratunkowy poinformuje, że jest bezpiecznie. Dziękujemy za waszą współpracę” – napisały władze miejskie podając rejony, które zostały objęte alertem.
Rafineria Valero w Port Artur znajduje się ok. 140 km na wschód od największego miasta Teksasu – Houston i zatrudnia niemal 800 pracowników. Na miejscu przetwarzana jest przede wszystkim ciężka ropa naftowa na paliwo, diesel i paliwo lotnicze. Każdego dnia przetwarzanych jest tu ok. 435 tys. baryłek ropy.












