-
Przyrodnicy i naukowcy alarmują o zagrożeniu dla bieszczadzkiej przyrody związanym z rozbudową Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej.
-
Inwestycja drogowa na odcinku Cisna-Wetlina ingeruje w środowisko rzek na terenach Natura 2000 i otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
-
Brakuje rzetelnych danych przyrodniczych, a decyzjom dotyczącym inwestycji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wielka Pętla Bieszczadzka. Czy rozbudowa jest dobra dla przyrody?
Wójtowie bieszczadzkich gmin wydali decyzje w sprawie kolejnych odcinków rozbudowy Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej, czyli samochodowej i rowerowej trasy turystycznej w polskiej części Bieszczadów i Gór Sanocko-Turczańskich.
Naukowcy zajmujący się przyrody alarmują, że inwestycja drogowa na odcinku Cisna-Wetlina znacząco ingeruje w koryta i środowisko rzek także na obszarze Natura 2000 Bieszczady i w otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Inwestor przedstawił raport oddziaływania na środowisko, jednak skrytykował go m.in. ichtiolog prof. Tomasz Mikołajczyk, stwierdzając, że przedsięwzięcie może mieć katastrofalne skutki. Aktywiści odwołali się od decyzji wójta.
Szczególny niepokój budzi odcinek Cisna-Wetlina, który na całej swojej długości (19 km) przebiega wzdłuż trzech rzek (Solinki, Dołżyczki i Wetliny) zlokalizowanych na obszarze Natura 2000 Bieszczady i w otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Przyrodnicy obawiają się, że zagrozi to rybom występującym w tych wodach. A są to m.in. brzanka, głowacz białopłetwy, minóg strumieniowy i skójka gruboskorupowa.
Prace mogą ruszyć w każdej chwili – alarmuje Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, które odwołało się od decyzji wójta. Mimo że także negatywnie o raportach dotyczących inwestycji wyraził się także dyrektor Bieszczadzkiego Parku Narodowego Ryszard Prędki.
Naukowcy alarmują: zagrożenie dla rzek w Bieszczadach
Co może grozić bieszczadzkim rzekom? Jak zauważa prof. Mikołajczyk, ichtiofauna Solinki, Wetliny oraz ich dopływów jest bardzo bogata, co czyni te cieki niezwykle cennymi rzekami o naturalnej, zróżnicowanej strukturze, z bogatą mozaiką siedlisk i wysokimi parametrami wody. Każda nierozważna i szkodliwa ingerencja w ich środowisko może wywołać katastrofalne skutki dla zespołów ryb w nich bytujących.
„Sytuacja jest po pierwsze dziwna, wręcz kuriozalna, a przede wszystkim zatrważająca, gdyż potężna inwestycja na granicy parku narodowego, w obszarze Natura 2000 i na całej swojej długości przylegająca do kilku rzek, nie została oceniona i zweryfikowana pod względem jej wpływu na jedną z najważniejszych i najliczniejszą grupę kręgowców, jaką są ryby” – uważa prof. Tomasz Mikołajczyk.
Tymczasem wójt Gminy Cisna nadał decyzji środowiskowej rygor natychmiastowej wykonalności, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krośnie odmówiło wstrzymania jej wykonania. Inwestor – Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich – może działać dalej, nie czekając na rozpatrzenie odwołań przyrodników.
Brak podstawowych danych przyrodniczych w postaci inwentaryzacji przyrodniczej powinien dyskwalifikować ten projekt w całości, ponieważ uniemożliwia ocenę oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko – uważają przyrodnicy.
Wciąż trwają postępowania w sprawie wydania decyzji środowiskowych dla kolejnych odcinków Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej, zlokalizowanych w Bieszczadzkim Parku Narodowym. W przypadku tych odcinków kluczowe będzie stanowisko Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

„Wszystkie rozbudowywane odcinki dróg przebiegają przez główny karpacki korytarz ekologiczny, będący najważniejszym obszarem umożliwiającym przemieszczanie się i bytowanie dużych ssaków kopytnych i drapieżnych, w tym wilka i niedźwiedzia. Kluczowe będzie więc zapewnienie w pełni funkcjonalnych i odpowiednio zlokalizowanych przejść dla zwierząt, a do tego potrzebne są rzetelne dane przyrodnicze. Póki co takich raportów nie ma” – mówi Radosław Ślusarczyk.
Za punkt startowy wielkiej pętli bieszczadzkiej uważa się Lesko. Droga ma wiele odcinków z pięknymi widokami na góry i łączy miejscowości obfitujące w zabytki i atrakcje turystyczne. Przebiega przez Ciśniańsko-Wetliński Park Krajobrazowy, Bieszczadzki Park Narodowy, Park Krajobrazowy Doliny Sanu i Park Krajobrazowy Gór Słonnych. W związku z planami rozbudowy fragmentów tej drogi przyrodnicy obawiają się o dewastację lokalnej przyrody.












