Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Zbigniew Ziobro przechytrzył polski wymiar sprawiedliwości? Leszek Miller uważa, że nie trzeba być byłym ministrem sprawiedliwości, by ograć system. Gdy pan był zastępcą prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, nie udało się ściągnąć do polski znanego biznesmena Edwarda Mazura podejrzewanego o nakłanianie do zabójstwa gen. Marka Papały, byłego szefa policji. Widzi pan podobieństwo w obu sprawach?


Janusz Kaczmarek: W sprawie zabójstwa generała Papały wersja o zleceniu go przez Edwarda Mazura była jedną z kilku. Ciągłość poszlak i dowodów w tej wersji, którą prokuratura uznała za wiodącą, była zdaniem prowadzącego sprawę prokuratora i funkcjonariuszy policji nierozerwalna.

Amerykański sąd dokonał jednak analizy i uznał, że tej ciągłości nie ma, a niektóre dowody wręcz się wykluczają.


Z kolei w obecnej sprawie Funduszu Sprawiedliwości – sądząc po przekazach medialnych, wypowiedziach Tomasza Mraza, byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości, utrwalonych na nagraniach rozmów urzędniczek i wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego oraz informacji dotyczących tego, gdzie lokowano, niezgodnie z celem pieniądze z Funduszu – nie mówimy już o poszlakach, ale twardych dowodach.


Ale wtedy Zbigniew Ziobro mówił, że wniosek ekstradycyjny dotyczący Edwarda Mazura jest mocny. Z tego co pamiętam, pan chyba też był tego zdania?


Prokurator prowadzący sprawę przedstawił ciąg poszlak, który wskazywał, że jego wersja trzyma się całości i jest logiczna. Sprawa zabójstwa generała Papały była skomplikowana. Proszę jednak zwrócić uwagę, że w następnych latach okazało się, iż dwie różne prokuratury – warszawska i łódzka – prowadziły równolegle sprawę, mając zupełnie inne koncepcje i wskazując innych sprawców tego zabójstwa. To pokazuje trudność materii i wielość nigdy do końca niezweryfikowanych wersji.


Czy to przestroga dla obecnego ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka, by bardzo dokładnie przygotował wniosek? Amerykańskie sądy są przecież bezlitosne.


Bezwzględnie tak. Nie wyobrażam sobie kolejnego blamażu polskiego ministra sprawiedliwości, niezależnie od opcji politycznej.

Share.
Exit mobile version