
-
Candida auris to nowy grzyb, który w ciągu 16 lat rozprzestrzenił się na całym świecie, wywołując coraz więcej zakażeń.
-
Patogen jest wyjątkowo groźny przez swoją wielolekooporność i zdolność przetrwania na ludzkiej skórze, utrudniając leczenie i sprzyjając transmisji w szpitalach.
-
Niektórzy naukowcy podejrzewają, że szybkie rozprzestrzenianie się Candida auris ma związek ze zmianami klimatycznymi, a trwające badania mogą przynieść skuteczne leki i szczepionki.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Należący do drożdży grzyb Candida auris został znaleziony w różnych środowiskach, nie tylko w warunkach szpitalnych, ale wciąż nie wiadomo, skąd się wziął i dlaczego zaczął atakować ludzi dopiero niedawno. Czy rzeczywiście wcześniej nie istniał czy też tylko nie wiedzieliśmy o jego istnieniu? Odkryto go w 2009 r. w japońskim szpitalu, ale w kilkanaście lat opanował już cały świat.
„Microbiology and Molecular Biology Reviews” pisze o dużym wzroście infekcji tym grzybem. Jak czytamy: „Candida auris to wielolekooporny patogen grzybiczy, który ma unikalną zdolność wzrostu i przetrwania na ludzkiej skórze. Długotrwała kolonizacja skóry przez tego grzyba stanowi poważny problem medyczny, ponieważ pacjenci kolonizowani przez Candida auris mogą ułatwiać transmisję między- i wewnątrzszpitalną na innych pacjentów. Ponadto pacjenci kolonizowani przez tego grzyba są narażeni na rozwój poważniejszych zakażeń ogólnoustrojowych”. Problemów związanych z tym patogenem jest więcej, gdyż czytamy tu także, że rozpoznanie zakażeń Candida auris jest często utrudnione przez błędną identyfikację, co prowadzi do opóźnień we wdrażaniu odpowiedniego leczenia przeciwgrzybiczego.
Grzyb uruchomiła zmiana klimatu. Zaatakował ludzi
Mikologowie podejrzewają, że być może te grzyby nie były groźne dla ludzi, ale zaczęły funkcjonować jako patogen w wyniku zmian klimatycznych. Specjaliści uważają, że grzyby będą rozszerzać swoją tolerancję na ciepło, przez co potencjalnie mogą zadomowić się w ludzkim ciele, które do tej pory było dla nich zbyt ciepłe.
Candida auris często nazywany jest „supergrzybem”, ponieważ jest odporny na większość leków przeciwgrzybiczych i potrafi przetrwać w różnych warunkach. Był aktywny szczególnie podczas pandemii COVID-19. Wtedy pojawiły się też doniesienia o zakażeniach, do których dochodziło w szpitalach. Dlatego szacuje się, że patogen przeskoczył ze środowiska na ludzi niedawno. Naukowcy szukają odpowiedzi na pytanie, dlaczego dopiero teraz.
Ten grzyb może się okazać jednym z najgroźniejszych w świecie. Candida auris może kolonizować ludzką skórę bez powodowania żadnych problemów. Czasami jednak, szczególnie u osób z osłabionym układem odpornościowym, wywołuje poważną, rozległą infekcję, która szybko staje się zagrożeniem dla życia. Grzyb 16 lat po odkryciu został znaleziony w ponad 50 krajach. W Stanach Zjednoczonych zakażenia Candida auris w szpitalach i innych placówkach opieki zdrowotnej objęło ponad 4500 osób rocznie.
Mamy zatem co czynienia z bardzo ciekawym przypadkiem być może pierwszego patogenu rozprzestrzeniającego się szybko z powodu zmiany klimatu i patogenu, który na skutek tej zmiany staje się organizmem atakującym ludzi i zdolnym do przetrwania na ciele człowieka. Zaczął regularnie wywoływać choroby u ludzi dopiero po przystosowaniu się do coraz wyższych temperatur – takich samych, jakie panują w naszym organizmie.
Naukowcy uspokajają, że trwają prace nad nowymi lekami przeciwgrzybiczymi zdolnymi do niszczenia tego patogenu, a kilka obiecujących leków trafiło niedawno do powszechnego użytku lub jest na zaawansowanym etapie rozwoju. Pewne efekty daje rezafungina, odnotowano również pewien postęp w pracach nad szczepionkami. Prace będą jednak szybsze wtedy, gdy dowiemy się więcej o tym ekspansywnym grzybie.













