-
W stanie Connecticut w Stanach Zjednoczonych znaleziono samicę niedźwiedzia czarnego z pięciorgiem młodych, co jest bardzo rzadkim zjawiskiem.
-
Departament Energii i Ochrony Środowiska stanu Connecticut potwierdził, że to największy miot baribali, jaki zaobserwowano w tym stanie.
-
Baribale wróciły do Connecticut pod koniec XX wieku i od tego czasu ich liczba stale rośnie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Niedźwiedź czarny, zwany też baribalem, jest zdecydowanie najliczniejszym niedźwiedziem Ameryki Północnej i jako jedyny występuje w środkowej czy wschodniej części Stanów Zjednoczonych, gdzie nie znajdziemy grizli.
Co więcej, powiększył swój obszar występowania właśnie o takie stany jak Connecticut czy Nowy Jork. Stan Connecticut ma powierzchnię porównywalną z woj. lubuskim, a mieszka tam nawet 1000 baribali. Bardzo dużo.
Baribale są widywane na kempingach, przy śmietnikach, zaglądają nawet na posesje tego dość lesistego stanu, ale znalezienie niedźwiedzicy z pięciorgiem młodych to jednak spore wydarzenie. Takie zwierzę z młodymi opisuje stacja NBC Connecticut. Departament Energii i Ochrony Środowiska stanu Connecticut (DEEP) potwierdził, że jest to największy miot, jaki kiedykolwiek zaobserwowano w tym stanie u tych ssaków.
Pięcioro niedźwiedziątek to historyczne wydarzenie
A i na świecie wśród wszystkich niedźwiedzi pięcioro młodych zdarza się bardzo rzadko. Regułą jest dwójka, może trójka. Czworo niedźwiedziątek to już spore wydarzenie tak u baribali, jak i niedźwiedzi brunatnych, polarnych i jakichkolwiek innych. Odchowanie takiej gromadki wymaga od matki sporego wysiłku i uwagi, nie tak łatwo kończy się sukcesem.
Niedźwiedzica musi mieć oko na liczną grupą niesfornych dzieci, a pamiętajmy, że u wszystkich niedźwiedzi wychowaniem młodych zajmuje się wyłącznie samica. Ojciec nie tylko nie interesuje się losem dzieci, ale może stanowić dla nich zagrożenie. Wiele niedźwiedziątek ginie po spotkaniu dorosłego samca, niekiedy własnego ojca.
Tak duża liczba młodych może świadczyć o kondycji tej samicy, ale także o kondycji środowiska, w którym żyje. Być może baribale dobrze czują się na wschodnich wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, w tym w stanie Connecticut, gdzie występowały niegdyś licznie w czasach historycznych.
W XIX w. karczunek lasów, polowania i presja człowieka doprowadziły do całkowitego wytępienia baribali (grizli, czyli niedźwiedzie szare mieszkają w górskich rejonach zachodniej części Ameryki Północnej). Wróciły one jednak pod koniec XX w., a pierwsze osobniki po stu latach przerwy widziano w latach osiemdziesiątych. Odtąd liczba tych niedźwiedzi rośnie.
Connecticut jest dzisiaj symbolem gwałtownego wzrostu liczby baribali. Jeszcze więcej mieszka ich w pobliskich stanach Nowy Jork, Massachussetts, a wszelkie rekordy bije stan Maine.












