Do pierwszego wypadku doszło w rejonie Skrajnej Sieczkowej Przełęczy. Turysta spadł ze szlaku w kierunku Doliny Buczynowej. – Najprawdopodobniej doszło do potknięcia lub poślizgnięcia, utraty równowagi i upadku z dużej wysokości – powiedział PAP ratownik dyżurny TOPR.
O zdarzeniu TOPR powiadomili przypadkowi świadkowie. Ratownicy dotarli na miejsce, jednak życia turysty nie udało się uratować. Ciało zostało przetransportowane na pokładzie śmigłowca TOPR do Zakopanego.
Do drugiego wypadku doszło podczas wspinaczki na ścianie Mięguszowieckiego Szczytu w rejonie Morskiego Oka. Ratowników o zdarzeniu powiadomił partner wspinaczkowy ofiary. – W czasie wspinaczki doszło do tragicznego wypadku. Na razie nie dotarły do nas szczegóły tego zdarzenia – przekazał ratownik dyżurny TOPR. Także i w tym przypadku ciało mężczyzny przetransportowano śmigłowcem do Zakopanego.
>>>>> „Alarm dla Małopolski: woda znika. W Mszanie Dolnej zakręcą krany na sześć godzin każdej nocy” pisze na Wyborcza.pl Marek Podmokły<<<<<
Nie tylko „czarna sobota”, ale „czarny tydzień”
Kilka dni temu do tragicznego zdarzenia doszło na popularnym wśród turystów szlaku prowadzącym na Rysy. 28 lipca u zagranicznego turysty doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Jak przekazał Kamil Suder, ratownik dyżurny TOPR, na miejscu obecni byli świadkowie zdarzenia, którzy od razu przystąpili do prowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Do akcji włączyli się następnie ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy prowadzili zaawansowane zabiegi medyczne. Pomimo podjętych czynności ratunkowych, turysty nie udało się uratować. Ofiarę oraz towarzyszącego turyście partnera ewakuowano śmigłowcem do Zakopanego.
„Niepokojące zachowania” w górach
Sobota jest kolejnym dniem z bardzo dużym ruchem turystycznym w Tatrach. W górach panują upalne warunki, a wysoka temperatura zwiększa ryzyko odwodnienia i szybkiego zmęczenia organizmu.
Ratownicy apelują, aby przed wyjściem w góry sprawdzić prognozę pogody, odpowiednio zaplanować trasę i mieć ze sobą zapas wody. W wyższych partiach Tatr warunki mogą zmieniać się bardzo szybko. Na niedzielne popołudnie prognozowane są burze.
TOPR-owcy zwracają też uwagę na „niepokojące zachowania” w związku ze wzmożonym ruchem turystycznym. „Akcje z użyciem śmigłowca budzą uzasadnione emocje i zainteresowanie. Zwracamy się jednak z gorącym apelem do turystów o nie zbliżanie się do pracującego śmigłowca, zabezpieczenie wszelkich rzeczy, które mogą stanowić dla nas zagrożenie (luźne ubrania, karimaty itp.) Każdy, nawet najdrobniejszy kamień lub przedmiot zrzucony z góry, lub poderwany przez pęd powietrza stanowi dla nas śmiertelne zagrożenie” – podano.
>>>>>Wysokie ryzyko zawału w Tatrach. Pod Rysami dwie ofiary śmiertelne w ciągu tygodnia” – pisze na Wyborcza.pl Barłomiej Kuraś<<<<<
Źródło PAP












