Zgłoszenie o pożarze drewnianego, opuszczonego budynku wpłynęło do służb około godz. 5.30 w środę, 4 marca. Informację potwierdził st. kpt. Marcin Bajur, rzecznik prasowy świętokrzyskiej straży pożarnej, cytowany przez lokalne media. Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej.
Trzy ofiary śmiertelne
Strażacy wydobyli z płonącego budynku trzy nieprzytomne osoby i przekazali je zespołowi ratownictwa medycznego. – Niestety lekarz stwierdził zgon dwóch mężczyzn i jednej kobiety – przekazał st. kpt. Marcin Bajur. O śmierci trzech osób informował również Marcin Fudalej, dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa. Jak podał, mimo szybko podjętej reanimacji życia osób poszkodowanych w wyniku pożaru nie udało się uratować.
Według informacji przekazywanych przez służby drewniany budynek był pustostanem i nikt nie był w nim zameldowany na stałe.
Jedna osoba z poparzeniami
W trakcie działań ratowniczych pomocy udzielono także mężczyźnie, który przed przyjazdem strażaków samodzielnie opuścił płonący budynek. Jak informowały lokalne media, oddalił się z miejsca zdarzenia z poparzeniami ciała, a następnie został objęty opieką zespołu ratownictwa medycznego.
Jak przekazują służby, trwa dogaszanie pogorzeliska. Przyczyny pojawienia się ognia ustali biegły z zakresu pożarnictwa. Policja prowadzi czynności pod nadzorem prokuratury, które mają wyjaśnić dokładne okoliczności tragedii.
Czytaj także: Pseudokibice odpowiedzą za pożar w Warszawie. Policja zatrzymała 11 osób













