FC Barcelona jest o krok od zdobycia mistrzowskiego tytułu w Hiszpanii. Byłaby to udana obrona trofeum z poprzedniego sezonu, co z pewnością można uznać za spore osiągnięcie drużyny kierowanej przez trenera Hansiego Flicka.


Nie ma co ukrywać – swoje w sukcesie Barcy dołożył Robert Lewandowski. Przykład pierwszy z brzegu, to trafienie z majówkowego weekendu. FC Barcelona bardzo długo męczyła się na wyjeździe z Osasuną. Ostatecznie jednak wynik w Pampelunie otworzył właśnie RL9, a mistrzowie kraju wywieźli z trudnego terenu bezcenne trzy punkty.

Transfer Roberta Lewandowskiego o krok? Nowe wieści z Barcelony!


Polski napastnik w szeregach Dumy Katalonii jest od lata 2022 roku. Lewandowski w tym czasie wykręcił bardzo dobre liczby, wskakując m.in. do grona najlepszej dziesiątki strzelców Barcy w dziejach tego legendarnego klubu. Gol zdobyty przeciwko Osasunie jest 18. w sezonie 2025/26.


Czy to są ostatnie mecze „Lewego” w stolicy Katalonii? Hiszpańskie i katalońskie media prześcigają się najnowszych doniesieniach, dotyczących negocjacji ws. klubowej przyszłości Polaka. Nie jest tak, że RL9 ma tylko jedną ofertę na stole, czyli tą od obecnego pracodawcy. Co więcej, Barcelona długo zwlekała z jakąkolwiek propozycją dla Lewandowskiego, co miało nie spodobać się kapitanowi reprezentacji Polski.


Katalońskie „Mundo Deportivo” wyciąga wnioski właściwie… ze wszystkiego, z czego tylko można, ażeby przewidzieć, co może wydarzyć się w najbliższym czasie. Zdaniem sportowego dziennika, konkretnie piszącej artykuł Laury Aparicio, w tym tygodniu mają odbyć się rozmowy dotyczące przyszłości Polaka w Katalonii. Zdaniem dziennikarki do Barcelony przyjedzie słynny menadżer Pini Zahavi, który dba o interesy „Lewego”.


Aparicio sugeruje również, że co do pomyślności negocjacji – i pozostania Lewandowskiego – można wpisać zachowanie ze strony… Anny Lewandowskiej. Żona napastnika zamieściła bowiem w mediach społecznościowych specjalnie przygotowany akcent, związany z FC Barceloną. Co ma tylko dodatkowo podkreślać, jak państwo Lewandowscy są przywiązani do klubowych barw i że „Lewy” chciałby zakończyć karierę właśnie w szeregach Dumy Katalonii.


Nie ulega wątpliwości, że Barca nie ma, póki co, realnych szans na sprowadzenie napastnika ze ścisłego topu, biorąc pod uwagę sytuację finansową klubu. Z pewnością jest ona lepsza niż była w momencie, w którym do Katalonii przyjeżdżał Lewandowski – wtedy wielka gwiazda Bayernu Monachium i całej Bundesligi.


Wydanie ok. 100 mln euro na Juliana Alvareza z Atletico Madryt – bo to Argentyńczyk ma być przyszłym snajperem numer 1 w szeregach Barcy – obecnie nie wydaje się być sprawą łatwą do realizacji. Choć Joan Laporta przyzwyczaił już do tego, że jest gotów realizować transakcje, które… wydają się zupełnie pozbawione finansowego, zdrowego rozsądku. I choćby z tego względu, również w kontekście „Lewego”, można się spodziewać jeszcze kilku zwrotów akcji.


Laporta – czyli szef Barcy – jest „za” pozostaniem Polaka w klubie. Pytanie jednak, czy RL9 otrzyma na tyle ciekawą ofertę, że będzie chciał z niej skorzystać.

Share.
Exit mobile version