O tym, że trener Argentyńczyków tchnął ducha w zespół Albicelestes, pisaliśmy na łamach WPROST jeszcze przed finałem tegorocznego mundialu. Kiedy pod koniec 2018 roku przejmował reprezentację, nawet słynny Diego Maradona kręcił nosem, sugerując, że selekcjonerem został ktoś „niewykwalifikowany”, kto „nie dałby sobie rady z ruchem ulicznym”.
Lionel Scaloni udowodnił jednak, że jest świetnym trenerem. Z tym selekcjonerem Albicelestes wygrali odpowiednio: Copa America (2021), Finalissimę – mecz mistrza Copa America z mistrzem Europy (2022), mistrzostwo świata (2022) i ponownie Copa America (2024). Aż wreszcie Argentyna weszła drugi raz z rzędu do finału mundialu, choć ostatecznie przegrała z Hiszpanią.
Trener Argentyny nie wytrzymał! Lionel Scaloni wybuchł płaczem
Selekcjoner Argentyńczyków nie ukrywał, że zrobił wraz z drużyną wszystko, żeby sięgnąć po sukces. Trudno jednak uniknąć wrażenia, że Albicelestes przekalkulowali w niedzielnym (tj. 19 lipca) finale. Miał bowiem wypalić plan, który w realiach rywalizacji z Hiszpanią, nie miał prawa się udać.
Przynajmniej tak można wnioskować choćby na podstawie doświadczeń Argentyny z… poprzednich, przegranych finałów MŚ.
Choć obyło się bez celnego strzału po stronie Argentyny, niewiele brakowało do doprowadzenia do konkursu rzutów karnych. Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje, jak wyglądałaby dogrywka, gdyby z boiska nie został wyrzucony za czerwoną kartę (w konsekwencji drugiej żółtej) Enzo Fernandez.
Argentyńczyk popełnił jednak kosztowny błąd, który zniweczył nadzieje Argentyny na zatrzymanie rewelacyjnej Hiszpanii.
Po finale na konferencji prasowej mnóstwo emocji miał w sobie wspomniany trener Scaloni. Widać było, że porażka jego drużyny pozostawiła na nim duży ślad.
– Hiszpanie byli od nas lepsi, wygrali zasłużenie, muszę się z tym zgodzić, taka jest prawda. Ale będę pielęgnował w pamięci to, co osiągnęli moi piłkarze i wartość tego, że dotarliśmy tak daleko. Myślę, że dopiero po jakimś czasie to docenimy […] Żeby iść dalej, potrzeba bardzo wielu rzeczy. Przede wszystkim trzeba się zresetować i od nowa zbudować taki zespół. A stworzenie ponownie takiej grupy będzie niezwykle trudne. To naprawdę łamie mi serce. Przepraszam – powiedział Scaloni, po czym niemal wybiegł z sali konferencyjnej, wybuchając płaczem.
Takie sceny najlepiej pokazują, jak niezwykłe, ludzkie historie przynosi sport, w tym konkretnym przypadku – piłka nożna. Scaloni ma kontrakt ważny do końca 2026 roku. Czy argentyńska federacja przedłuży umowę z selekcjonerem? Wydaje się, że to naturalna kolej rzeczy, choć z pewnością przed Albicelestes spore wyzwania.
Pierwszym i najważniejszym, będzie życie w świadomości nadchodzącego pożegnania z kadrą Lionela Messiego.
Mundial 2026. Historyczna impreza i wielki sukces Hiszpanii
XXIII piłkarskie MŚ były szczególne. Od 11 czerwca do 19 lipca na boiskach w trzech krajach – Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie odbyła się impreza, w której wzięło bowiem udział aż 48 reprezentacji.
Tytułu bronili Albicelestes, ale w finale Argentyna przegrała (0:1) z mistrzami Europy – Hiszpanami. Gola na wagę mistrzostwa świata zdobył w dogrywce Ferran Torres. Tym samym La Furia Roja zdobyła swój drugi tytuł MŚ w historii. Wcześniej taki sukces Hiszpanie osiągnęli w 2010 roku.
W mecz o brązowe medale po prawdziwej, piłkarskiej kanonadzie, Francja przegrała z Anglią. Wynik był absolutnie hokejowy, bo wicemistrzowie świata z 2022 roku przegrali z… wicemistrzami Euro 2024 – aż 4:6. Dla Anglików był to pierwszy medal MŚ od mundialu 1966. Wówczas to angielska drużyna zdobyła najcenniejsze trofeum, jak dotychczas, jedyne takie w swojej historii startów.
Jeśli mowa o nagrodach indywidualnych, wyróżnieni za MŚ 2026 zostali: Pau Cubarsi (Hiszpania, Najlepszy Młody Gracz FIFA); Rodri (Hiszpania, MVP turnieju); Unai Simon (Hiszpania, Złota Rękawica dla najlepszego bramkarza); Kylian Mbappe (Francja, Złoty But dla najlepszego strzelca).
Warto przypomnieć, że reprezentacja Polski dwukrotnie była trzecia na MŚ, ale były to dawne czasy – mowa o imprezach z 1974 i 1982 roku. Na ostatnim mundialu (Katar 2022) Polacy zdołali awansować do fazy pucharowej, odpadając jednak w 1/8 finału z Francuzami (1:3).













