Donald Trump ostrzegł w wywiadzie dla „Financial Times”, że jeśli państwa sojusznicze nie włączą się w działania na rzecz otwarcia cieśniny Ormuz, będzie to „bardzo złe dla przyszłości NATO”. Zaapelował do krajów europejskich o przyłączenie się do amerykańskich działań wojennych w Iranie. Zapytany o to, jakiej pomocy oczekuje, ocenił, że sojusznicy powinni wysłać okręty do usuwania min, których Europa posiada znacznie więcej niż USA. Sugerował też wysłanie europejskich oddziałów komandosów do zwalczania irańskich operacji z użyciem dronów i min morskich w zatoce.
Trump liczy na pomoc Francji i Wielkiej Brytanii w odblokowaniu Cieśniny Ormuz
– Niektórzy są bardzo entuzjastycznie nastawieni, a inni nie. Niektórym pomagaliśmy przez wiele, wiele lat. Chroniliśmy ich przed okropnymi źródłami zewnętrznymi, a oni nie byli aż tak entuzjastyczni – mówił. – Przez 40 lat was chronimy, a wy nie chcecie się w to mieszać – dodał Trump.
Prezydent USA wyraził przekonanie, że Francja i – ewentualnie – Wielka Brytania mogą wesprzeć działania Waszyngtonu na rzecz odblokowania cieśniny Ormuz. Podczas odpowiadania na pytania dziennikarzy w Białym Domu amerykański przywódca oznajmił, że rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem na temat cieśniny i ocenił swoje relacje z nim na „osiem na dziesięć”. Pytany o to, czy Macron pomoże USA w przywróceniu żeglugi przez Ormuz, Trump odparł: „Tak, jestem pewny, że on to zrobi. Myślę, że on pomoże”.
Poinformował również, że podobną decyzję może podjąć Wielka Brytania. – Myślę, że będą zaangażowani, może, ale powinni być zaangażowani entuzjastycznie – powiedział Trump.
Szef polskiego MSZ reaguje na słowa Trumpa
– Jeżeli Stany Zjednoczone zwrócą się do NATO o dyskusję na temat ochrony cieśniny Ormuz, rozważymy to – oświadczył w poniedziałek w Brukseli szef MSZ Radosław Sikorski. Zaznaczył jednak, że prezydent Karol Nawrocki wykluczył udział Wojska Polskiego w takiej operacji.
Sikorski uznał przy tym, że UE mogłaby rozpocząć dialog ze stroną amerykańską na temat potencjalnego wykorzystania dwóch unijnych misji morskich do odblokowania ruchu statków w cieśninie Ormuz. Wcześniej szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas zasugerowała, że UE mogłaby użyć swoich misji na Bliskim Wschodzie – zmieniając im mandat działania – tak, aby mogły zostać zaangażowane w przywrócenie ruchu w Ormuzie.
Światowi liderzy także zabrali głos
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas poinformowała, że ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej wyrazili „wyraźną wolę” wzmocnienia morskiej misji na Bliskim Wschodzie, ale na razie nie ma zgody na rozszerzenie jej mandatu na Cieśninę Ormuz.
Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere powiedział, że jego kraj nie planuje wysyłać sił wojskowych do Zatoki Perskiej ani brać udziału w operacjach mających utrzymać żeglugę w cieśninie Ormuz. W Atenach rzecznik rządu Grecji Pawlos Marinakis powiedział, że kraj ten nie będzie uczestniczyć w misji wojskowej w Ormuzie. Grecja będzie jedynie brać udział w unijnej misji morskiej Aspides, której celem jest ochrona statków na Morzu Czerwonym.
Również przedstawiciele rządu Niemiec zapowiedzieli, że Niemcy nie wezmą udziału w operacji wojskowej w cieśninie Ormuz. Przeciwko ewentualnemu udziałowi kraju w takiej operacji opowiedzieli się posłowie ze wszystkich frakcji w Bundestagu. Szef MSZ Johann Wadephul wyraził sceptycyzm wobec planu rozszerzenia na Ormuz misji Aspides. Jak wyjaśnił, chce najpierw dowiedzieć od Izraela i USA, kiedy zamierzają osiągnąć swoje cele militarne w Iranie.
Brytyjski premier Keir Starmer zastrzegł, że kraj nie da się wciągnąć w wojnę na Bliskim Wschodzie. Zapewnił jednak, że Londyn będzie współpracować z sojusznikami nad opracowaniem „realnego wspólnego planu”, mającego na celu przywrócenie swobody żeglugi.
Rzecznik MSZ Chin Lin Jian nie odpowiedział wprost na żądanie Trumpa, by Pekin wziął udział w ochronie statków w cieśninie Ormuz. Zaapelował zamiast tego o wstrzymanie działań wojennych.
Iran zamknął cieśninę Ormuz w odwecie za operację Izraela i USA
W warunkach pokoju przez ten szlak przepływa między innymi około 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej. Jego blokada przyczyniła się do gwałtownego wzrostu ropy na światowych rynkach.
Przez Ormuz przepłynął w poniedziałek tankowiec pakistański – jako jeden z nielicznych statków, które opuściły Zatokę Perską od początku konfliktu. Władze Iranu podziękowały Pakistanowi za jego postawę w wojnie. Rząd w Islamabadzie oficjalnie potępił izraelskie ataki na Iran, nie wymieniając wprost Stanów Zjednoczonych, i wyraził poparcie dla suwerenności Iranu.
Czytaj także na Wyborcza.pl: „Trump skupił się na wojnie w Iranie. Co to oznacza dla Ukrainy?”.
Redagowała Kamila Cieślik












