Prezydent USA oświadczył w opublikowanej w środę (1 kwietnia) rozmowie z „The Telegraph”, że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Kosiniak-Kamysz odniósł się do tej wypowiedzi podczas debaty z byłym premierem Mateuszem Morawieckim w Jasionce pod Rzeszowem.
– Te słowa pokazują, w jak trudnym momencie jesteśmy dzisiaj na świecie – stwierdził minister obrony narodowej. – Musimy widzieć wektory ponadczasowe, a takim wektorem jest budowa silnej, bezpiecznej Polski. Niepodległego, suwerennego państwa, silnego na tyle, żeby budować sojusze i by chciano z nami te sojusze budować. Nikt nas nie obroni, jeśli nie będziemy w stanie sami się bronić – dodał.
Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie ma potęgi USA bez NATO
– Było bardzo dużo zamieszania o Grenlandię na początku tego roku, potem się sytuacja uspokoiła. Mam nadzieję, że w emocjach, które dzisiaj towarzyszą prezydentowi USA, przyjdzie moment uspokojenia. Dlaczego? Dlatego, że nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych – i to jest w naszym interesie, żeby to uspokojenie przyszło – ale nie ma też potęgi USA bez NATO – ocenił Kosiniak-Kamysz.
Szef MON podkreślił jednocześnie, że Europa musi sama szybko rozwijać swoje zdolności obronne, szczególnie poprzez unijny program SAFE, by stać się „prawdziwym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa militarnego” dla USA. – Ja tego nie odpuszczę – zadeklarował.
Czytaj także: Prezydent USA nie pojawił się na konferencji CPAC w Teksasie, nie przyjechał do Budapesztu pomóc Orbánowi, unika osobistego zaangażowania w wybory połówkowe. Za jego plecami trwa już walka o duszę światowego konserwatyzmu – pisze na Wyborcza.pl Mateusz Mazzini.
Patrioty zostaną w Polsce
Kosiniak-Kamysz powtórzył też swoją wtorkową wypowiedź, że polskie systemy przeciwlotnicze Patriot zostaną w Polsce i nie zostaną nigdzie przemieszczone. W ten sposób szef MON reagował na doniesienia, że Amerykanie sondują możliwość wysłania przez Polskę tego sprzętu w region Bliskiego Wschodu.
Szef MON zaznaczył, że zadaniem polskich Patriotów jest obrona przestrzeni powietrznej Polski i wschodniej flanki NATO. – Jest zrozumienie u naszych partnerów, to nie wywoływało do tej pory żadnych negatywnych emocji – podkreślił.
– Polska powinna budować dalej relacje transatlantyckie i wzmacniać Unię Europejską i Europę w działaniach na rzecz bezpieczeństwa, a także wytrzymać napięcia emocjonalne związane ze słowami, które jednego dnia są takie, a w inny mogą być inne. Polityka stała się jednodniowa; oświadczenia trwają 12-24 godziny, potem się zmieniają. My musimy mieć stały wektor budowy siły i bezpieczeństwa państwa polskiego – dodał.












