Prezydent USA zadeklarował w poniedziałkowym wywiadzie dla stacji Fox News, że zamierza przejąć kontrolę nad Cieśniną Ormuz. Donald Trump planuje także otrzymywać zapłatę za jej „strzeżenie”. Zasugerował ponadto, że jeszcze w niedzielę prowadzone były rozmowy z irańskimi negocjatorami, które ponownie nie przyniosły żadnego rezultatu.

Negocjacje Iran-USA. „Nie będziemy wprowadzać zmian”

– Wczoraj mieli 11-godzinne spotkanie. Z tymi ludźmi wszystko trwa 11 godzin (…) wszystko zostało uzgodnione wczoraj, a oni wychodzą z sali, oddzwaniają i mówią, że musieliśmy wprowadzić kilka zmian. Powiedziałem: „Zmiany? Nie będziemy wprowadzać zmian” – mówił Trump, dodając, że Irańczycy „nic od niego nie dostali”.

Zobacz wideo Trump: Bombardowania Iranu przez USA nasilą się, jeśli Iran nie zaprzestanie ataków

Trump po raz kolejny ocenił, że irańskie wojsko zostało pokonane, a negocjacje z Iranem nie mają sensu ze względu na łamanie postanowień przez Teheran. – Zawarliśmy już dziesięć umów z tymi ludźmi, więc teraz po prostu uderzymy ich mocno i zatrzymamy cieśninę, i prawdopodobnie będziemy nią rządzić – powiedział.

Trump: USA zostaną „strażnikami” Cieśniny Ormuz. I powinni nam za to zapłacić

– Zostaniemy strażnikami cieśniny. Może nazwiemy się aniołami stróżami cieśniny. I powinniśmy otrzymać za to zwrot kosztów. Kiedy to zrobimy, otrzymamy zwrot kosztów, ponieważ inne narody są bardzo bogate. Są po naszej stronie i nie można oczekiwać, że zrobimy to za darmo – dodał prezydent USA.

Stwierdził też, że Stany Zjednoczone strzegły Ormuzu przez 50 lat i „nigdy nie dostały za to zapłaty”. Zaznaczył, że nie chce dużej kwoty, lecz „po prostu zwrot kosztów za to wszystko, co zrobiliśmy, narażając naszych ludzi na niebezpieczeństwo”.

Choć Trump nie podał konkretnej stawki w rozmowie z Fox News, potem przekazał we wpisie na Truth Social, że rozważana jest opłata w wysokości 20 proc. od każdego przewożonego ładunku przepływającego przez cieśninę. „Cieśnina Ormuz jest otwarta i pozostanie otwarta – z Iranem lub bez niego. Przywracamy tzw. irańską blokadę, nazwaną tak dlatego, że dotyczy wyłącznie irańskich statków oraz podmiotów współpracujących z Iranem, uniemożliwiając im wpływanie do cieśniny i jej opuszczanie” – napisał.

Jak dodał, wszystkie pozostałe państwa będą mogły korzystać z cieśniny „w sposób swobodny i na uczciwych zasadach”. „Od tej chwili Stany Zjednoczone będą określane mianem 'Strażnika Cieśniny Ormuz’. Jednocześnie, kierując się zasadą sprawiedliwości, USA mają otrzymywać zwrot kosztów związanych z zapewnianiem bezpieczeństwa i ochrony w tym wyjątkowo niestabilnym regionie świata. Zwrot ten miałby wynosić 20 proc. wartości każdego przewożonego ładunku. Proces wdrażania tego rozwiązania rozpocznie się natychmiast” – stwierdził Donald Trump.

Iran odpowiada Trumpowi

Agencja Reutera podała tego samego dnia, że dowództwo irańskiej armii oświadczyło, iż Teheran nie pozwoli USA na interweniowanie w kwestie związane z zarządzaniem Cieśniną Ormuz.

Teheran stawi zdecydowany opór próbom podejmowanym przez armię USA, dotyczącym organizowania żeglugi przez cieśninę poza korytarzem wyznaczonym przez Iran i bez koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu – wynika z opublikowanego przez krajowe media komunikatu połączonego dowództwa armii i Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

Armia uprzedziła, że na ingerencję militarną odpowie siłą, a każdy kraj regionu, który zapewni wsparcie logistyczne armii USA, będzie uważany za uczestniczący w wojnie przeciwko suwerenności i bezpieczeństwu narodowemu Iranu.

Trump kilkakrotnie zapowiadał lub groził wcześniej, że zamierza „przejąć” kontrolę nad cieśniną Ormuz i pobierać opłaty, choć urzędnicy administracji nie potwierdzali jego słów. Sekretarz stanu Marco Rubio wielokrotnie mówił, że celem USA jest swobodna żegluga przez cieśninę, a pobieranie opłat jest niezgodne z prawem międzynarodowym. Do ustanowienia kontroli nad żeglugą i wprowadzenia systemu opłat dąży Iran, który atakuje statki przepływające poza wyznaczonym przez Teheran korytarzem. USA odpowiedziały na to serią ataków, w tym kolejną falą uderzeń w niedzielę.

Deklaracja Trumpa padła na tle trwającej od 28 lutego wojny, którą Stany Zjednoczone i Izrael prowadzą z Iranem. Zawarty w połowie czerwca rozejm faktycznie się rozpadł – w zeszłym tygodniu Trump ogłosił, że przestał on obowiązywać. W ostatnich dniach doszło do gwałtownej wymiany ataków rakietowych i dronowych między obiema stronami. Więcej między innymi w artykule poniżej:

Źródła: PAP, Oskar Górzyński (PAP)

Share.
Exit mobile version