Zapis nazywany „prawem wnucząt” to część Ustawy o pamięci demokratycznej dodany do niej przez parlament w październiku 2022 r. Minister polityki terytorialnej i pamięci demokratycznej Ángel Víctor Torres przekazał pod koniec czerwca, że większość z 2,4 mln wnioskujących spełnia wymogi i uzyska obywatelstwo. 

Zgodnie z najnowszym przepisem mogą się o nie starać dzieci i wnukowie urodzeni poza Hiszpanią, których dziadkowie musieli opuścić kraj podczas wojny domowej i prawicowej dyktatury generała Francisco Franco w latach 1936-1978. Przy składaniu wniosku należało przedstawić m.in. akty urodzenia i małżeństwa potwierdzające pokrewieństwo, paszport lub akt zgonu rodzica będącego Hiszpanem, a w przypadku wygnania politycznego – dodatkowe dowody potwierdzające zaangażowanie. 

Zobacz wideo W warzywach z Hiszpanii przemycano marihuanę i haszysz. Zatrzymano trzech Polaków

500 tys. nowych wyborców w Hiszpanii 

W mocno podzielonej Hiszpanii, gdzie przy wsparciu mniejszych partii rządzi partia socjalistów (POSE) z premierem Pedro Sanchezem na czele nowe zasady spotkały się z krytyką opozycji z partii ludowej (PP), której przewodzi Alberto Nuñez Feijóo.

Lider PP stwierdził, że rząd zamierza w ten sposób „pozyskać nowych wyborców” i zarzucił rządzącym inżynierię wyborczą. – Skoro Sanchezowi dobrego wyniku nie dają obecni wyborcy, to może uda mu się to, produkując nowych – mówił Feijóo pod koniec czerwca. 

Zapytany o te słowa przez dziennik „El País” Ángel Víctor Torres odparł oskarżenia, przypominając, że zapis został zatwierdzony cztery lata temu. – Nie przyspieszyliśmy procesu ani nie zrobiliśmy niczego, czego nie zrobiono w przeszłości. Felipe González wprowadził dwie zmiany legislacyjne w tym zakresie. Za rządów José Maríi Aznara rozszerzono prawa do uzyskania obywatelstwa hiszpańskiego – powiedział Torres, przywołując dwóch premierów Hiszpanii – jednego z PSOE, drugiego z PP. 

Dopytywany o liczbę rozpatrzonych wniosków do czasu kolejnych wyborów parlamentarnych w 2027 r., stwierdził, że szacuje, że będzie ich ok. 500 tys. Proces już spowodował przeciążenie konsulatów i może potrwać jeszcze lata. Połowę wniosków złożono w Argentynie, gdzie mieszka liczna społeczność z Galicji, Kanarów i Asturii. 

Share.
Exit mobile version