Wiceprezydent USA J.D. Vance ma polecieć do Budapesztu we wtorek 7 kwietnia. „Administracja Donalda Trumpa robi wszystko, by wesprzeć swojego najważniejszego sojusznika w Europie” – skomentowało Politico. Jak podkreślono, to sygnał, jak daleko Biały Dom jest gotów się posunąć, by wzmocnić pozycję Viktora Orbána przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi 12 kwietnia.
Węgry. J.D. Vance poleci do Budapesztu
Wizyta zastępcy Donalda Trumpa jest zaplanowana na wtorek i środę jest oficjalnie przedstawiana jako dowód bliskich relacji między krajami. Rzecznik węgierskiego rządu Zoltan Kovacs powiedział, że jest dowodem „silnego i trwałego” sojuszu Węgier i Stanów Zjednoczonych.
Vance ma spotkać się z Orbánem i wygłosić przemówienie, co oznacza bezpośrednie zaangażowanie Waszyngtonu w końcówkę ostrej kampanii wyborczej na Węgrzech.
„Złota era” relacji USA z Węgrami
„Od powrotu Trumpa do władzy amerykańscy politycy wielokrotnie podkreślali, że ich zdaniem Europa zmierza w złym kierunku, a Orbán – reprezentujący nurt narodowo-populistyczny – powinien być wzorem dla innych krajów” – opisuje Politico.
Orban często wchodzi w spory z Unią Europejską między innymi w kwestiach migracji, stosunków z Rosją i praw mniejszości. Z kolei Vance również niejednokrotnie krytykował Europę. Zarzuca między innymi europejskim liderom ignorowanie woli obywateli, podważanie wyników wyborów i brak działań wobec nielegalnej migracji.
Relacje Waszyngtonu z Orbánem są bliskie od pierwszej kadencji Trumpa. Sekretarz stanu USA Marco Rubio mówił o „złotej erze” w relacjach obu państw. W depeszy Departamentu Stanu USA, cytowanej przez Politico, napisano między innymi, że bliskie relacje Trumpa i Orbána przeobraziły konfrontacyjne stosunki dwustronne za poprzedniej administracji w stan określany przez obie strony jako „nowa złota era” – „pełne szacunku i zorientowane na rezultaty partnerstwo, skoncentrowane na pogłębieniu więzi obronnych, handlowych i energetycznych”.
Czytaj także: Ostatni tydzień kampanii na Węgrzech: Orbán straszy wojną, ale kraj żyje opowieścią o jego synu – pisze na Wyborcza.pl Michał Kokot.
Wybory parlamentarne na Węgrzech
Odbędą się one 12 kwietnia. Główna partia opozycyjna, TISZA, wyprzedza Fidesz Orbána w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 proc., a Fidesz – 35 proc. Z kolei środowe badanie ośrodka 21 Research Center wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 proc., a Fidesz – 37 proc.












