– Jeden z zarzutów wniosku dotyczy prerogatywy, czy też kompetencji prezydenta w zakresie przyjmowania ślubowania, w związku z powyższym pan prezydent powinien zająć tutaj co najmniej stanowisko – uzasadniał prezes TK, jednocześnie przewodniczący składu orzekającego we wtorkowej rozprawie Bogdan Święczkowski.
Jak dodał, to właśnie między innymi kwestia zwrócenia się do prezydenta o zajęcie stanowiska jest powodem odroczenia rozprawy bez terminu. Innym powodem odroczenia była modyfikacja wniosku przez posłów PiS.
Wnioskodawców reprezentowali posłowie Marcin Warchoł oraz Michał Wójcik. W podsumowaniu swojego wystąpienia Warchoł wniósł m.in. o stwierdzenie przez Trybunał, iż zaskarżone przepisy tracą swoją moc „w dniu poprzedzającym wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego”, którego Sejm dokonał z ubiegły piątek.
– Zasadą jest, iż Trybunał orzeka na przyszłość, z mocą ex nunc (od teraz – red.). Tymczasem, mając świadomość realiów, w których się obecnie znajdujemy i tych wadliwości proceduralnych, które miały miejsce przed Sejmem w ostatnim czasie w zakresie wyboru sześciu osób na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wnosimy do wysokiego Trybunału o to, żeby uznać, że przepisy wskazane w petitum wniosku są niezgodne z konstytucją i tracą moc w dniu poprzedzającym wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego w 2026 roku na ich podstawie – mówił poseł Warchoł.
Wkrótce więcej informacji…













