Pierwsze informacje o odnalezieniu bezzałogowego statku nawodnego pojawiły się w piątkowe popołudnie. Wówczas maszyna miała zostać odnaleziona na plaży w dzielnicy Yuceler w Unye, na wybrzeżu Morza Czarnego w Turcji.
Odkrycia dokonali cywile spacerujący po plaży. Natychmiast na miejsce wezwane zostały służby, w tym oddziały żandarmerii, które zabezpieczyły teren.
Turcja. Amerykański dron wyrzucony na brzeg
Kilkanaście godzin później tureckie media poinformowały, że specjaliści wojskowi zbadali obiekt. Okazało się, że jest on nadal sprawny i przewozi amunicję.
W porozumieniu z władzami zdecydowano, że dron nawodny zostanie odholowany od brzegu na około cztery kilometry, a następnie zniszczony w kontrolowanej eksplozji. W ramach środków bezpieczeństwa zdecydowano o ewakuacji mieszkańców okolicznych domów.
Na chwilę obecną władze nie wydały żadnego komunikatu wyjaśniającego, w jaki sposób dron z USA znalazł się u wybrzeży Turcji. Poinformowano jedynie, że śledztwo jest w toku.
Dron nawodny AEGIR made in USA
Nieoficjalnie eksperci wskazują, że bezzałogowiec mógł być testowany w warunkach bojowych w ramach działań Sił Zbrojnych Ukrainy.
Dron nawodny AEGIR to sprzęt produkowany przez amerykańską firmę zbrojeniową Sierra Nevada Corporation. Zgodnie ze specyfikacją podawaną przez producenta mierzy około 10 metrów długości. Zasięg działań to około 900 kilometrów, osiąga prędkość przekraczającą 25 węzłów i może przenosić ładunki o masie do 300 kilogramów.













