Podczas czwartkowej konferencji prasowej, premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd przyjmie pakiet pod nazwą „CPN” – „Ceny Paliwa Niżej”. Chodzi o pakiet decyzji, które mają prowadzić do tego, aby „ceny paliw były najniższe z możliwych”.
Ceny paliw w dół
Efektem zapowiedzi premiera ma być obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 proc. na 8 proc., a także redukcja akcyzy o 0,28 zł na oleju napędowym i 0,29 zł na benzynie.
– Zdecydowaliśmy się na podjęcie działań, w pełni świadomi, że w decydującej mierze sytuacja na rynku paliw na świecie i w Polsce będzie zależała od tego, co się dzieje właśnie na tej wojnie, na Bliskim Wschodzie. Dzisiaj na nadzwyczajnym posiedzeniu podejmiemy cały pakiet decyzji, aby w sytuacji, na którą nie mamy wpływu tam, w Iranie i na Bliskim Wschodzie, mieć maksymalny wpływ na to, co możliwe, co w naszym zasięgu tutaj, w Polsce, aby ceny paliw były najniższe z możliwych w sytuacji dramatycznego wzrostu cen paliw na świecie – powiedział szef rządu.
Jaki będzie efekt przyjęcia pakietu „CPN”?
Jeśli zapowiedziane przez premiera obniżki wejdą w życie, to Polacy zdecydowanie odczują zmiany w portfelach.
– To rozwiązania, które w pierwszej kolejności będą widoczne na paragonie, ale ich wpływ na przedsiębiorców wymaga szerszego spojrzenia – zauważa Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Ekspert podaje przykład właściciela piekarni, który wykorzystuje samochód dostawczy wyłącznie w działalności gospodarczej i ma pełne prawo do odliczenia VAT od paliwa.
– Jeśli miesięcznie wydaje 1000 zł netto na paliwo, to przy stawce 23 proc. płaci 1230 zł brutto i odlicza 230 zł VAT. Po obniżce do 8 proc. zapłaci 1080 zł brutto, a odliczy 80 zł VAT. Dalej kosztem rzeczywistym przedsiębiorcy będzie 1000 zł. Dla niego najważniejsza jest cena netto paliwa, a ta zmienia się głównie przez akcyzę i warunki rynkowe. W pakiecie ma również spaść cena akcyzy i to już będzie oznaczać obniżkę kosztów mniej więcej o 50 zł w naszym przykładzie. Czyli netto przedsiębiorca zapłaci około 950 zł – wylicza Juszczyk.
Maksymalna cena paliwa
Ekspert wyjaśnia, że aby stacje benzynowe nie podnosiły marży, a co za tym idzie, nie wzrosła cena netto, ma być również zabezpieczenie w postaci maksymalnej ceny paliwa.
– Z pewnością pamiętamy, jak przy tarczy antyinflacyjnej paliwa po powrocie stawki VAT z 8 proc. na 23 proc. kosztowały tyle samo. To oznaczało jedno: marża na paliwa była wyższa przy obniżonej stawce VAT. A więc paradoksalnie przedsiębiorcy ponosili większy koszt niż po podwyżce VAT-u – przypomina Juszczyk.
Co zyskają kierowcy?
Ekspert wskazuje, że generalnie obniżka stawki VAT oraz akcyzy dla przedsiębiorców rozliczających VAT w całości nie będzie tak silnie odczuwalna jak dla konsumentów.
– Zyskają jednak na płynności, niższa kwota brutto przy tankowaniu oznacza mniejsze jednorazowe obciążenie gotówkowe. To może mieć znaczenie przy dużej skali działalności, np. w transporcie. Podsumowując, dla gospodarstw domowych będzie to bezpośrednia i odczuwalna oszczędność. Dla przedsiębiorców efekt podatkowy pozostaje w dużej mierze neutralny, a realna korzyść zależy przede wszystkim od obniżki akcyzy oraz wpływu regulacji na ceny netto paliw – stwierdza Juszczyk.












