Do niecodziennej kradzieży doszło w niedzielę 12 kwietnia po południu. Policjanci z Komisariatu Policji II w Bytomiu zostali wezwani do jednego z kościołów, skąd skradziono skarbonę z datkami wiernych.
„Jak ustalili mundurowi, nieznany mężczyzna wszedł do świątyni po zakończonym nabożeństwie i próbował zabrać skarbonę. Ta była jednak zabezpieczona kłódką i na stałe przymocowana do stołu. To nie zniechęciło sprawcy – postanowił zabrać wszystko” – relacjonowała w środę Komenda Miejska Policji w Bytomiu.
Złodziej wyszedł ze swoim łupem ze świątyni, co zarejestrowały kamery monitoringu. Na opublikowanym przez policję nagraniu widać, jak mężczyzna idzie chodnikiem, niosąc nad głową stół z przymocowaną skarboną.
Policjanci szybko wytypowali sprawcę. Mężczyzna został zatrzymany już następnego dnia w Bytomiu. Postawiono mu zarzut kradzieży z włamaniem.
Nocą miał pisać do podwładnej, że „dyga mu łodyga”. Policjanci oskarżają naczelnika. Pisze Małgorzata Rusek na Wyborcza.pl












