-
Ukraina wystąpiła do polskiego IPN o zgodę na nowe poszukiwania i ekshumacje na terenie Polski.
-
Ambasador Ukrainy przekazał, że oczekują zezwoleń na prace m.in. w Łaskowie.
-
IPN poinformował, że w przypadku Łaskowa zapewniono wsparcie proceduralne, ale do pozostałych miejscowości wymagane dokumenty nie zostały jeszcze dostarczone.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas uroczystego złożenia kwiatów pod pomnikiem upamiętniającym bitwę pod Grunwaldem ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar poinformował, że strona ukraińska wystąpiła do IPN o zgodę na poszukiwania i ekshumacje związane z wydarzeniach w Sahryniu.
Ukraina oczekuje zgody na prace w Polsce. W planach ekshumacje
– W tym roku chcemy przeprowadzić prace w Łaskowie i oczekujemy zezwoleń od konserwatora zabytków. Mam nadzieję, że już w tym miesiącu takie zgody otrzymamy i na sierpień grupa z Ukrainy przyjedzie i będzie prowadzić prace poszukiwawcze – powiedział Bodnar. Dodał, że Ukraina ma na te prace i siły, i środki.
Bodnar sprecyzował, że dotyczy to wydarzeń określanych jako zbrodnia w Sahryniu. Tam oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, wiosną 1944 roku, dokonały zabójstw ludności ukraińskiej. Jak wskazał, poszukiwania miałyby zacząć się w Łaskowie, ale byłyby kontynuowane także w innych miejscach.
Dyplomata przypomniał, że w ubiegłym roku, na wniosek strony ukraińskiej w Polsce przeprowadzono prace poszukiwawcze we wsi Jureczkowa w województwie podkarpackim. – Za co jesteśmy bardzo wdzięczni i to jest taki wskaźnik i sygnał dla naszej strony, że nie ma ograniczeń w Polsce na przeprowadzenie tych prac. Mamy nadzieję, że w tym roku przynajmniej w jednym miejscu będziemy mieli taką okazję – dodał.
Wniosek o ekshumacje. Reakcja IPN na oświadczenie ambasadora Ukrainy
Pytany o ukraińskie wnioski, IPN poinformował, że w ubiegłym roku strona ukraińska złożyła dokumenty dotyczące planowanych prac poszukiwawczych w Sahryniu, Łaskowie i Przemyślu. W przypadku Łaskowa IPN udzielił wsparcia proceduralnego. Natomiast w odniesieniu do dwóch pozostałych miejscowości zwrócił się o uzupełnienie wniosków. Do tej pory – jak przekazano – wymagane dokumenty nie wpłynęły.
Bodnar zapewnia, że ewentualne przeszkody w rozpatrywaniu ukraińskich wniosków nie będą rzutowały na decyzje w sprawie zgód na polskie prace ekshumacyjne w Ukrainie. – To jest uzależnione od wniosków polskich – powiedział i dodał, że IPN złożył 26 wniosków o takie prace, ale nie wszystkie z nich są kompletne.
Według ambasadora Ukraina współpracuje z polskimi podmiotami, aby dopełnić formalności, co „zabiera pewien czas”. Podkreślił jednak, że w Ukrainie wnioski procedowane są możliwie jak najkrócej.
Poszukiwania ofiar zbrodni wojennych. Współpraca zespołów z Polski i Ukrainy
Wasyl Bodnar zaznaczył, że w ciągu ostatnich dwóch lat Ukraina systematycznie wydawała zgody na polskie prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Odnosząc się do zarzutów, że Kijów blokował polskie wnioski, zachęcił do zapoznania się z komunikatem Ambasady Ukrainy w Polsce.
We wspomnianym komunikacie placówka dyplomatyczna zwracała uwagę na regularne wydawanie zgód i realizację kolejnych projektów na terytorium Ukrainy. – I to, jak mi się wydaje, jest w pewnym sensie odpowiedź na te sygnały czy zarzuty wobec Ukrainy, potwierdzająca w praktyce, co robimy, w jaki sposób załatwiamy sprawy – powiedział Bodnar.
-
Ukraina czeka na nowego premiera. Zełenski wskazał kandydata
-
Czarnek przeszarżował? Bielan: To nasza racja stanu, by Rosja nie wygrała wojny


