-
Były minister spraw zagranicznych Ukrainy twierdzi, że Rosja przygotowuje się do szerszej konfrontacji z Europą i może sprawdzać reakcje NATO nawet poprzez ograniczone ataki dronowe.
-
Według Dmytra Kułeby rosyjskie ataki na krytyczną infrastrukturę mają na celu sparaliżowanie miast w Ukrainie przed nadchodzącą zimą.
-
Kułeba uważa, że negocjacje z Władimirem Putinem nie zakończą wojny, a obecny rosyjski przywódca jego zdaniem nie dąży do porozumienia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Były szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba uważa, że nasilające się rosyjskie działania hybrydowe w Europie mogą być zapowiedzią kolejnego etapu konfrontacji z Zachodem. W rozmowie z Axel Springer Global Reporters Network zwrócił uwagę na prowadzoną w Rosji propagandę wymierzoną w państwa europejskie.
– W Rosji podsycana jest antyeuropejska histeria, co interpretuję jako przygotowania do szerszego konfliktu z resztą Europy – powiedział Kułeba.
Kierujący ukraińską dyplomacją w latach 2020-2024 odniósł się też do obaw, że to Kijów może doprowadzić do bezpośredniego zaangażowania europejskich państw w wojnę. – My, Ukraińcy, nie musimy was wciągać. Putin wciągnie was w wojnę – stwierdził.
Kułeba ostrzega NATO. „Wystarczy pięć dronów”
Zdaniem Kułeby Rosja nie musi przeprowadzać pełnoskalowej ofensywy przeciwko państwom NATO, aby doprowadzić do poważnego kryzysu bezpieczeństwa. Znacznie bardziej prawdopodobny, w jego ocenie, jest ograniczony atak dronowy na kluczową infrastrukturę, który pozwoliłby Moskwie sprawdzić gotowość i jedność Sojuszu.
– Prawda jest taka, że Rosja nie potrzebuje kolejnych 400 tysięcy ludzi, żeby prowadzić taką wojnę. Potrzebuje pięciu dronów – powiedział.
Były minister wskazał na nieudaną próbę ataku dronowego na lotnisko w Lipsku, otwiera się w nowym oknie w sierpniu. Jego zdaniem takie działania pozwalają rosyjskim władzom obserwować sposób funkcjonowania europejskich służb i wyciągać wnioski na przyszłość.
– Widzą, jak działa wasz wywiad, jak działają wasze służby bezpieczeństwa. Widzą, jak reagujecie i wyciągają wnioski – ocenił.
Kułeba przestrzegł również przed ograniczeniem odpowiedzi NATO do konsultacji i apeli o powściągliwość. W jego ocenie taka reakcja mogłaby jedynie zachęcić Władimira Putina do podejmowania kolejnych działań.
Tajne rozmowy państw UE. Dyplomaci obawiają się ofiar
Ostrzeżenia Kułeby pojawiają się w czasie, gdy europejscy dyplomaci coraz poważniej traktują możliwość rosyjskiej prowokacji, która doprowadziłaby do ofiar śmiertelnych na terytorium państwa członkowskiego.
Jak wcześniej informowało Politico, przedstawiciele 27 państw Unii Europejskiej odbywali w ostatnich tygodniach spotkania w ograniczonym gronie – bez asystentów i telefonów komórkowych. Miały one dotyczyć przygotowania na poważne zagrożenia bezpieczeństwa.
– Boimy się, że w pewnym momencie zginie obywatel państwa sojuszniczego – przyznał jeden z dyplomatów NATO.
Europejscy urzędnicy wskazują przy tym na rosnącą skalę cyberataków, sabotażu i operacji dezinformacyjnych, które mogą być wykorzystywane do destabilizowania państw bez wypowiadania otwartej wojny.
Najtrudniejsza zima w Ukrainie. Kułeba ostrzega przed paraliżem miast
Były szef ukraińskiego MSZ przedstawił również pesymistyczną prognozę dotyczącą najbliższych miesięcy. Jego zdaniem Ukrainę czeka najcięższa zima od początku rosyjskiej inwazji, ponieważ Moskwa nasila ataki na infrastrukturę niezbędną do funkcjonowania miast.
Rosyjskie uderzenia w ostatnich miesiącach obejmowały obiekty energetyczne, połączenia transportowe oraz infrastrukturę cywilną. Kułeba wiąże intensyfikację bombardowań z problemami rosyjskiej armii na froncie. – Bombardowanie miast jest bezpośrednią konsekwencją niepowodzenia Rosji w pokonaniu Ukrainy na polu bitwy – uznał.
Według byłego szefa MSZ Ukrainy celem ataków jest nie tylko pozbawienie mieszkańców dostępu do energii elektrycznej, lecz także zakłócenie funkcjonowania całych ośrodków miejskich. – Nie chcą jedynie zgasić światła w Ukrainie. Chcą sparaliżować kraj – powiedział.
Za najgorszy scenariusz Kułeba uznał załamanie systemów zapewniających dostawy prądu i wody oraz odprowadzanie ścieków w dużych miastach. Mimo tych zagrożeń wyraził przekonanie, że Ukraina przetrwa nadchodzące miesiące dzięki zdolności społeczeństwa do przystosowywania się do trudnych warunków.
– Wierzę, że Ukraina jest zbyt duża, zbyt mobilna i zbyt elastyczna. Dlatego myślę, że przetrwamy tę zimę. Cena będzie znacznie wyższa niż w ubiegłym roku – podsumował.
Kułeba o negocjacjach z Putinem. „Gwarancja wojny”
Dmytro Kułeba nie wierzy również w możliwość zakończenia wojny poprzez negocjacje z obecnym rosyjskim przywódcą. Jego zdaniem Putin nie szuka porozumienia ani nawet czasowego wstrzymania walk. – Putin jest gwarancją wojny. Każdy po Putinie jest szansą na pokój – stwierdził.
Przekonywał ponadto, iż europejskie podejście do rozwiązywania konfliktów opiera się na poszukiwaniu kompromisu korzystnego dla obu stron. Tymczasem, jak ocenił, rosyjski lider postrzega stosunki międzynarodowe jako rywalizację, w której jedna strona musi zwyciężyć, a druga przegrać.
Źródła: Ukrinform, Politico
-
Niepokojące dane z Komisji Europejskiej. Kallas: Rosja planuje ataki
-
Kreml reaguje na propozycję prezydenta Ukrainy. „Putin byłby gotów”













