W skrócie
-
Rosjanie zaatakowali dronem pociąg pasażerski na trasie Smorodine-Worożba w obwodzie sumskim, uszkadzając lokomotywę.
-
Nikt nie został ranny, a wszyscy pasażerowie zostali bezpiecznie ewakuowani.
-
Wcześniej tego dnia doszło do eksplozji rosyjskiego drona na obrzeżach Sum. Do podobnego ataku na pociąg doszło 8 marca.
Dron trafił w pociąg relacji Smorodine-Worożba w obwodzie sumskim, w rejonie miejscowości Nowosielica. Do ataku doszło około godz. 17.00 czasu lokalnego, czyli 18.00 w Polsce.
O zdarzeniu poinformowała prokuratura obwodu sumskiego. Nie ma informacji o ofiarach, wszyscy pasażerowie zostali bezpiecznie ewakuowani. To nie pierwszy atak w sobotę w tym regionie.
Nad ranem rosyjski dron eksplodował na obrzeżach Sum – relacjonuje serwis Suspilne. Według mieszkańców, bezzałogowiec trafił między dwa domy. „W rezultacie fala uderzeniowa wybiła okna w domach, zniszczyła dachy i wywołała pożar” – wskazuje ukraińska redakcja.
Wojna w Ukrainie. Ataki na pociągi
Do podobnego zdarzenia na kolei doszło 8 marca. Wtedy Rosjanie trafili dronem w pociąg relacji Kijów-Sumy. Na pokładzie znajdowało się około 200 pasażerów. Szczęśliwie nikt nie zginął w ataku.
„Rano, prawie gdy zbliżaliśmy się do Sum, rozległ się odgłos eksplozji. W bardzo krótkim czasie pociąg zwolnił. Początkowo nie było jasne, co to było. Potem konduktorzy powiedzieli, że coś się pali i prawdopodobnie uderzyło w lokomotywę. Wysiadłem, spojrzałem. Najpierw zobaczyłem tylko dwie wybite szyby z boku (…). Nie było ognia. Dron uderzył w dach, zrobił ogromną dziurę” – relacjonował dziennikarz Mykoła Tymczenko, cytowany przez Suspilne.













