-
Wołodymyr Zełenski ponownie nie skorzystał z polskiego lotniska podczas zagranicznej podróży, korzystając z portu w Kiszyniowie.
-
Zmiana lotniska była wcześniej poprzedzona napięciami na linii Kijów-Warszawa, jednak strona ukraińska zaprzecza, jakoby była to decyzja polityczna.
-
Prezydent Zełenski zaproponował spotkanie z prezydentem Rosji podczas szczytu G7 w Genewie, ale Rosja nie odpowiedziała na to zaproszenie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak informuje ukraiński portal Europejska Prawda, powołując się na dane AirNav Radar, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas podróży na szczyt G7 skorzystał z lotniska w Kiszyniowie. Lot odbył się wieczorem w poniedziałek.
To druga w ostatnich tygodniach sytuacja, kiedy ukraiński przywódca udaje się w zagraniczną podróż z Mołdawii, a nie, jak dotąd miał w zwyczaju, z Polski. Po raz pierwszy do takiej sytuacji doszło 7 czerwca, kiedy Zełenski leciał do Londynu.
Ukraina. Wołodymyr Zełenski ponownie ominie Polskę
Pierwotna decyzja o zmianie lotniska została podjęta po wybuchu kryzysu na linii Kijów-Warszawa, gdy prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych imię „Bohaterów UPA”.
Sytuacja ta wywołała poważny kryzys dyplomatyczny na linii Warszawa – Kijów. W związku z tą sprawą prezydent Karol Nawrocki rozpoczął starania, aby odebrać Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższe polskie odznaczenie – Order Orła Białego. Strona ukraińska zaprzeczała jednak, aby te sprawy były ze sobą powiązane.
– Logistyką prezydenta zajmują się osobno jego służby protokolarne. Nie upolityczniajmy kwestii logistyki. (…) Nie ma tu żadnego wymiaru politycznego i nie ma potrzeby doszukiwania się go – mówił rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj, cytowany przez Interfax-Ukraina.
Po zakończeniu tamtej podróży samolot ukraińskiego polityka – bez prezydenta Zełenskiego na pokładzie – wrócił jednak do Krakowa, gdzie ma stałą bazę, a nie do Kiszyniowa. Maszyna wyruszyła z powrotem do Mołdawii przed podróżą prezydenta.
Wołodymyr Zełenski na szczycie G7. Chciał spotkania z Władimirem Putinem
Prezydent Zełenski, jak informują ukraińskie media, zaproponował, aby podczas szczytu G7 w Genewie doszło do jego bezpośredniego spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
Polityk argumentował, że posiedzenie, na którym obecny będzie zarówno Donald Trump, jak i europejscy liderzy, jest doskonałą okazją do rozmów z Rosjanami. Na ten pomysł mieli przystać i Amerykanie, i Europejczycy. Rosja jednak nie odpowiedziała na zaproszenie.
– Europa i Stany Zjednoczone doszły do porozumienia, a Rosja po raz kolejny pokazała, że… nie jest gotowa do rozmów – skwitował polityk podczas przemówienia w zaatakowanej przez siły rosyjskie Ławrze Peczerskiej.
To kolejny w ostatnich tygodniach apel prezydenta Ukrainy o bezpośrednie spotkanie z rosyjskim przywódcą. Moskwa konsekwentnie jednak odrzuca taką możliwość.
Źródła: Europejska Prawda, Ukraińska Prawda


