W nocy z niedzieli na poniedziałek ukraińskie siły zbrojne zaatakowały rosyjski okręt wojenny w porcie w Noworosyjsku, a także platformę wiertniczą na Morzu Czarnym w pobliżu okupowanego przez Rosję Krymu – napisał Browdi w komunikatorze Telegram.
Jak doprecyzował dowódca Sił Systemów Bezzałogowych, atak był wymierzony we fregatę rakietową Admirał Makarow, uzbrojoną w pociski manewrujące Kalibr i system obrony przeciwlotniczej Sztil-1. Jest to okręt flagowy Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej po zatopieniu przez Ukrainę w kwietniu 2022 roku krążownika Moskwa. Szacunkowa wartość fregaty wynosi 500 mln dolarów.
Zdjęcia wykonane przez system NASA pokazują ogień na terenie portu
Powołując się na rosyjskie władze, agencja Reutera podała, że co najmniej osiem osób, w tym dwoje dzieci, odniosło obrażenia w wyniku ukraińskiego ataku dronowego na Noworosyjsk, a wiele budynków mieszkalnych zostało zniszczonych. Rosja nie podała, czy uderzono w port w Noworosyjsku, największy rosyjski punkt eksportowy nad Morzem Czarnym.
Jak poinformowała agencja Bloomberga, zdjęcia wykonane w poniedziałek przez system NASA FIRMS – pozwalający na obserwowanie miejsc na Ziemi, w których trwają pożary – pokazują ogień na terenie portu. Znajduje się tam terminal naftowy Szescharis, należący do rosyjskiego przedsiębiorstwa państwowego Transnieft. Koncern nie odpowiedział na prośbę Bloomberga o komentarz.
To kluczowy port dla eksportu surowców
Noworosyjsk to największy rosyjski port nad Morzem Czarnym z licznymi instalacjami do eksportu surowców i towarów masowych. Na początku marca ataki ukraińskich dronów doprowadziły do wstrzymania tam załadunku ropy. Ukraina dąży do ograniczenia rosyjskich zdolności eksportu ropy i czerpania nadzwyczajnych zysków z globalnego wzrostu cen surowca, napędzanego wojną na Bliskim Wschodzie. W marcu ukraińskie drony uszkodziły obiekty naftowe w kluczowych bałtyckich portach Rosji – w Primorsku i Ust-Łudze.
Według obliczeń Bloomberga ponawiane ataki z użyciem dronów na porty naftowe spowodowały, że w marcu rosyjski eksport ropy drogą morską spadł do najniższego poziomu od dwóch miesięcy. Spadek ten nastąpił w sytuacji, gdy wojna na Bliskim Wschodzie wywołała na całym świecie bezprecedensowy kryzys podaży na rynku ropy.
Czytaj także: Rosjanie przygotowują ponowny szturm na Kupiańsk. Wcześniej przyznali medale za jego zdobycie – pisze na Wyborcza.pl Piotr Andrusieczko.
Iryna Hirnyk (PAP)











