Rekordowe upały zbierają tragiczne żniwo wśród dzikich ptaków. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin, od soboty rano do tylko jednego ośrodka dla dzikich zwierząt do poniedziałku do godziny 15.00 trafiło 238 potrzebujących pomocy zwierząt. Wśród nich było 134 jerzyki, 18 jaskółek (dymówek i oknówek), 11 pustułek, 11 srok oraz 64 inne dzikie zwierzęta, w tym wiewiórki, jeże i drobne ptaki.
Większość przyjętych ptaków padła ofiarą ekstremalnych temperatur
W okresie letnim również ptaki odczuwają skutki upałów. Młode przebywające w gniazdach pod rozgrzanymi dachami, parapetami czy w szczelinach elewacji narażone są na przegrzanie i odwodnienie. W naturze ptaki chłodzą organizm, szukając cienia, ograniczając aktywność w najgorętszych godzinach dnia, korzystając z kąpieli wodnych oraz dysząc z otwartym dziobem, co pomaga im oddawać nadmiar ciepła. Gdy temperatura w gnieździe staje się zbyt wysoka, młode często wyskakują z niego przedwcześnie, próbując ratować się przed skwarem.
Wiele z nich doznaje obrażeń po upadku lub pozostaje bezradnie na rozgrzanym chodniku, gdzie grozi im śmierć z odwodnienia, przegrzania lub ataku drapieżników.
-
Kraj Europy wprowadza cegły dla jerzyków. Obowiązek w nowych budynkach
Pracownicy ośrodka apelują, aby nie pozostawiać bez pomocy piskląt, które mają niewiele piór i nie są jeszcze zdolne do samodzielnego życia. W takim przypadku należy umieścić ptaka w kartonowym pudełku, zapewnić mu spokój i jak najszybciej dostarczyć go do najbliższego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt.
Wystawianie czystej wody ma sens
Eksperci przypominają również, że każdy może pomóc dzikim ptakom przetrwać fale upałów. Wystarczy wystawić na zewnątrz płytkie naczynie z czystą wodą, regularnie ją wymieniać oraz ustawić poidło w zacienionym i bezpiecznym miejscu. W czasie wysokich temperatur takie proste działania mogą uratować życie wielu zwierzętom.
Ośrodek Jacka Wąsińskiego „Leśne pogotowie” podkreśla, że liczba przyjmowanych pacjentów jest obecnie tak duża, iż personel koncentruje się przede wszystkim na ratowaniu życia, nawadnianiu i karmieniu zwierząt.
Opiekunowie i lekarze proszą o ograniczenie telefonów z pytaniami o los konkretnych ptaków, ponieważ przy setkach podopiecznych nie ma możliwości identyfikowania każdego zwierzęcia na podstawie miejsca znalezienia. Największym wsparciem jest szybkie reagowanie na przypadki wymagające pomocy oraz przekazywanie informacji innym mieszkańcom, aby jak najwięcej osób wiedziało, jak postępować podczas letnich upałów.


