Niedawno we wrocławskim ogrodzie zoologicznym powitano pierwsze młode z gatunku mangaba obrożna (rudoczelna). To dziecko miejscowych rezydentów – Mimy i Zgredka. Teraz na świat przyszła kolejna małpa.
Wrocław. W zoo urodziły się dwie mangaby rudoczelne
„Maluch ogromnie nas cieszy – w końcu walczymy o przetrwanie tego zagrożonego gatunku” – informują pracownicy zoo. „Teraz przed opiekunami (i resztą stada) podwójne wyzwanie, ale i podwójna radość z obserwowania harców maluchów”.
Mangaby w naturze żyją w dużych grupach rodzinnych, które mogą liczyć nawet 35 osobników.
Mają charakterystyczny sposób komunikacji – aby porozumiewać się wewnątrz grupy oraz zasygnalizować swoją obecność innym rodzinom, małpy wydają z siebie dźwięki przypominające szczekanie, odgłosy wydawane przez ptaki (np. mewy) czy ludzki krzyk.
Zwierzęta komunikują się także przy pomocy długich ogonów (w trawie wysoko go unoszą), a nawet mimiki – pokazują wtedy powieki, które u tych małp są niemal całkowicie białe.
Mangaby obrożne w naturze występują w Nigerii, Kamerunie, Gwinei Równikowej, Gabonie i Kongu. Zasięg może wydawać się duży, ale to tak naprawdę tylko niewielki skrawek w skrajnie zachodniej części środkowej Afryki. Z niektórych regionów kontynentu gatunek został już całkowicie wytępiony.
Całkowita populacja mangaby obrożnej jest trudna do oszacowania, ale przyrodnicy kwalifikują te małpy jako zagrożone wyginięciem. Co roku zabija się tysiące osobników w celu pozyskania ich mięsa lub do nielegalnego handlu.













