W skrócie
-
Amerykańskie siły przeprowadziły kolejną serię nalotów na cele wojskowe w Iranie, co potwierdziło Dowództwo Centralne USA.
-
Ataki objęły irańskie ośrodki wojskowe, magazyny dronów, infrastrukturę telekomunikacyjną oraz obiekty marynarki wojennej, mając na celu ograniczenie zagrożenia dla cywilnych statków w cieśninie Ormuz.
-
Władze Iranu odrzuciły propozycję rozejmu przekazaną przez premiera Iraku, a według mediów nie ma informacji na temat liczby zaatakowanych celów.
Według komunikatu CENTCOM celami uderzeń były irańskie wojskowe ośrodki dowodzenia, magazyny dronów, sieci telekomunikacyjne, ośrodki rozpoznania na wybrzeżu oraz obiekty związane z marynarką wojenną. Ataki miały „zmniejszyć zagrożenie, jakie Iran stwarza dla cywilnych marynarzy i statków handlowych w cieśninie Ormuz” – napisano.
„Ten międzynarodowy szlak wodny pozostaje otwarty mimo niedawnych ataków ze strony irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Jednostki handlowe w dalszym ciągu swobodnie żeglują poprzez cieśninę przy wsparciu wojsk USA” – dodano.
Według komunikatów CENTCOM najnowsza seria uderzeń trwała od godz. 18.45 do godz. 21 czasu wschodnioamerykańskiego (od godz. 00.45 do godz. 3 w Polsce). Nie podano informacji na temat liczby zaatakowanych celów.
USA atakują Iran. Teheran odrzuca rozejm
Irańskie media informowały o odgłosach eksplozji m.in. w prowincji Chuzestan i wzdłuż południowego wybrzeża wyspy Keszm w cieśninie Ormuz.
Według dziennika „New York Times” przedstawiciele władz Iranu odrzucili w czwartek amerykańską propozycję dotyczącą zawieszenia broni przekazaną im przez premiera Iraku Ali al-Zaidi, który niedawno złożył wizytę w Białym Domu.
„Niewiele wiadomo na temat odrzuconej propozycji ani celów najnowszej serii ataków, jednak oba te wydarzenia zdają się jasno wskazywać, że zakończenie działań wojennych nie jest bliskie” – podkreślił nowojorski dziennik.


