Do zespołu powołanego przez amerykańską Centralną Agencję Wywiadowczą (CIA) zaczęli dołączać oficerowie prowadzący, którzy rekrutują i prowadzą szpiegów, a także analitycy informacji wywiadowczych, specjaliści od operacji w cyberprzestrzeni i operacji wpływu – przekazała w środę nowojorska gazeta.
CIA powołała zespół do spraw Kuby również w 1960 roku, a rok później jego członkowie nadzorowali przygotowania do nieudanej próby obalenia rządu Fidela Castro, która przeszła do historii jako „inwazja w Zatoce Świń” – przypomniał „NYT”.
„NYT”: Dodatkowe satelity szpiegowskie
Według źródeł dziennika zadania postawione przed nowym zespołem są bardziej ograniczone. Ma on wywoływać podziały wewnątrz kubańskiej elity, by skłonić reżim do zastąpienia antyamerykańskich twardogłowych nowymi przywódcami, bardziej skłonnymi do spełnienia żądań prezydenta USA Donalda Trumpa. CIA odmówiła komentarza w tej sprawie.
Według „NYT” amerykańskie agencje wywiadowcze nasiliły ostatnio działania w celu zdobycia dokładniejszych danych na temat sytuacji na Kubie. Skierowały m.in. dodatkowe satelity szpiegowskie. Dane wywiadowcze mogą pomóc amerykańskiemu wojsku zaktualizować plany ewentualnej operacji zbrojnej, jeśli Trump zdecyduje się na taką możliwość – oceniła gazeta.
Według Trumpa Kuba stanowi „nadzwyczajne zagrożenie” dla bezpieczeństwa USA
W styczniu amerykańskie siły specjalne pojmały w Caracas wieloletniego autorytarnego przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro, jednego z najbliższych sojuszników rządu w Hawanie. Po obaleniu Maduro USA praktycznie odcięły Kubę od dostaw ropy naftowej, co znacznie pogłębiło trwający na wyspie kryzys gospodarczy i energetyczny.
Prezydent USA uważa, że rządzona przez partię komunistyczną Kuba, położona 150 km od wybrzeża Florydy, stanowi „nadzwyczajne zagrożenie” dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Wielokrotnie ostrzegał, że może „przejąć nad nią kontrolę”.
Źródło: PAP


