-
W Reedley w Kalifornii odkryto nielegalne laboratorium biologiczne zawierające m.in. testy na COVID-19 sprowadzone z Chin oraz co najmniej 20 potencjalnie zakaźnych patogenów.
-
Obywatel Chin, Jia Bei Zhu, został oskarżony o produkcję i dystrybucję niewłaściwie oznakowanych wyrobów medycznych, składanie fałszywych oświadczeń do FDA oraz spiskowanie w celu popełnienia oszustwa elektronicznego i dystrybucji podrabianych urządzeń medycznych.
-
W posiadłości Zhu w Las Vegas znaleziono broń, respiratory, odzież ochronną, sprzęt laboratoryjny i ponad 1000 próbek cieczy, a według śledczych materiały te pokrywają się ze znaleziskami z Reedley.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W miejscowości Reedley w Kalifornii inspektor ds. egzekwowania przepisów Jesalyn Harper odkryła tajne laboratorium biologiczne. W magazynie, który skontrolowała, znajdowały się niebezpieczne patogeny, w tym HIV, Ebola, malaria czy COVID-19.
W toku śledztwa ustalono, że laboratorium to było częścią „imperium” zarządzanego przez obywatela Chin, który sprowadzał z kraju testy na COVID-19, które miały trafiać do sprzedaży jako wyprodukowane w Stanach Zjednoczonych.
Skandal w Kalifornii. Nielegalne laboratorium i podrobione testy na COVID-19
Komisja Izby Reprezentantów ds. Komunistycznej Partii Chin w raporcie poświęconym laboratorium w Reedley stwierdziła, że przypadek ten „pokazuje ogromne zagrożenie, jakie nielicencjonowane i nieznane biolaboratoria stanowią” dla bezpieczeństwa USA.
Amerykańscy śledczy potwierdzili w tajnym magazynie obecność co najmniej 20 potencjalnie zakaźnych bakterii i wirusów, w tym wirus dengi, wirusowego zapalenia wątroby typu B i C, czy COVID-19.
Zarzuty w sprawie zarządzania nielegalnym procederem usłyszał obywatel Chin Jia Bei Zhu. W październiku 2023 roku mężczyznę oskarżono o produkcję i dystrybucję niewłaściwie oznakowanych wyrobów medycznych oraz składanie fałszywych oświadczeń do Agencji Żywności i Leków (FDA).
To właśnie jego prokuratorzy podejrzewają o sprzedaż podrabianych chińskich testów na COVID-19.
W sierpniu 2024 Chińczyk usłyszał kolejne zarzuty – spiskowania w celu popełnienia oszustwa elektronicznego oraz dystrybucji podrabianych urządzeń medycznych. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Gigantyczne imperium w sercu Kalifornii. Obywatel Chin handlował fałszywymi próbkami
Sprawa laboratorium w Reedley nie ogranicza się jednak wyłącznie do dystrybucji niewłaściwie oznakowanych testów na koronawirusa. Pod koniec stycznia 2026 roku śledczy przeszukali należącą do Zhu posiadłość w Las Vegas, w której składowano broń, respiratory, odzież ochronną, sprzęt laboratoryjny i ponad tysiąc próbek niezidentyfikowanej cieczy.
Według funkcjonariuszy z Las Vegas, materiały te pokrywają się ze znaleziskami z magazynu w Reedley.
Komisja przy Izbie Reprezentantów ustaliła, że oskarżony Jia Bei Zhu jest poszukiwanym przez kanadyjskich śledczych seryjnym oszustem. Przed laty prowadził tam przedsiębiorstwo zajmujące się hodowlą bydła. Sąd nakazał jednej z jego firm zapłatę 330 milionów dolarów kary za kradzież technologii od amerykańskiego przedsiębiorstwa. Nie wiadomo, czy zapłata ta kiedykolwiek została uiszczona.
Kalifornia. Śledczy odmówili przebadania całości materiału
Mężczyzna uciekł z Kanady i na stałe osiadł w Kalifornii. Zhu i jego partnerka stworzyli gigantyczne imperium, w ramach którego importowali setki tysięcy zestawów testów na COVID-19 od kontrolowanej przez siebie chińskiej firmy.
Według prokuratorów para zarobiła na tym procederze około 1,7 miliona dolarów.
Jak przekazała inspektor Jesalyn Harper, pełna skala procederu prawdopodobnie nigdy nie ujrzy światła dziennego. Podkreśliła, że próbki znalezione w magazynie w Reedley nigdy nie zostały należycie przebadane.
– Nie udało mi się ich zmusić do działania. Nastawienie było takie: cóż, złapaliśmy gościa. Zrobiliśmy, co do nas należało – mówiła dla „Los Angeles Times”.
Źródło: „Los Angeles Times”
-
Epidemia w ośrodku dla cudzoziemców. 34 osoby chore
-
WHO ponownie pochyla się nad groźnym wirusem. Jednoznaczne oświadczenie













