W skrócie
-
Rzeczniczka Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego USA Tricia McLaughlin odejdzie ze stanowiska w związku z narastającą krytyką wobec polityki migracyjnej Donalda Trumpa.
-
Odejście McLaughlin nastąpi po incydentach w Minneapolis oraz spadku poparcia społecznego dla zaostrzania polityki deportacyjnej.
-
Demokraci w Izbie Reprezentantów rozpoczęli starania o postawienie sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem w stan oskarżenia.
Rzeczniczka Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego USA (DHS) Tricia McLaughlin była jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrońców agresywnego kursu wobec migracji.
Kierowała komunikacją DHS w okresie, gdy departament znalazł się pod ostrzałem krytyki za niepełne lub nieprawdziwe komunikaty po brutalnych incydentach z udziałem federalnych funkcjonariuszy imigracyjnych.
„Ani sama McLaughlin, ani DHS nie odpowiedzieli dotąd na prośby o komentarz w kwestii odejścia ze stanowiska” – podała agencja Reutera.
Strzelaniny w Minneapolis. Tricia McLaughlin opuszcza DHS
Jak podaje CBS News, odejście rzeczniczki nastąpi w przyszłym tygodniu. Według źródeł stacji pierwotnie planowała ona zakończyć pracę w grudniu, jednak decyzję odłożyła po głośnych strzelaninach w Minneapolis, w których zginęło dwóch obywateli USA. O planowanym odejściu McLaughlin jako pierwsze informowało Politico.
DHS nadzoruje dwie kluczowe agencje realizujące zapowiedzi deportacyjne Trumpa: Immigration and Customs Enforcement (ICE) oraz Customs and Border Protection (CBP).
McLaughlin regularnie występowała w mediach, m.in. w Fox News, oraz publikowała w serwisie X, ostro krytykując przeciwników ogólnokrajowych działań wymierzonych w nielegalną imigrację.
Masowe deportacje z USA. Sprzeciw społeczny wobec polityki Trumpa
Jak zauważają zagraniczne media, odejście McLaughlin zbiega się z narastającą presją polityczną wobec administracji Trumpa. Sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem znalazła się w ogniu krytyki po tym, jak początkowo określiła ofiary strzelanin mianem „terrorystów krajowych”, zamiast poprzeć niezależne dochodzenie.
Demokraci w Izbie Reprezentantów rozpoczęli starania o postawienie jej w stan oskarżenia, zarzucając naruszenie zaufania publicznego i utrudnianie nadzoru Kongresu.
Narasta również sprzeciw społeczny. Styczniowy sondaż CBS News pokazał, że poparcie dla kampanii deportacyjnej Trumpa spadło do 46 proc., wobec 59 proc. na początku jego kadencji, a 61 proc. ankietowanych uznało działania funkcjonariuszy imigracyjnych za „zbyt surowe”.
W odpowiedzi na falę krytyki doradca Białego Domu ds. granic Tom Homan ogłosił w zeszłym tygodniu zakończenie masowego rozmieszczania agentów ICE i Straży Granicznej w Minneapolis.













