„Ataki są wymierzone w cele irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) i stanowią odpowiedź na ostatnie uderzenia tej formacji wymierzone w żeglugę przez Ormuz i amerykańskich żołnierzy w regionie” – głosi komunikat amerykańskiego dowództwa w serwisie X.

Trump: Jeżeli Iran podejmie odwet, zostanie zaatakowany z dużo większą siłą

„Uderzenia są duże i potężne i stanowią odwet za nieudaną próbę umieszczenia przez Irańczyków min morskich w cieśninie, w której obecnie nie ma żadnych min (zostały one całkowicie usunięte lub zdetonowane), a także za wystrzelenie przez Irańczyków ośmiu pocisków w kierunku naszej bazy wojskowej w Jordanii. Wszystkie zostały skutecznie zestrzelone” – napisał Donald Trump we wpisie na Truth Social.

Zobacz wideo Wojna w Iranie to upokorzenie Trumpa? „Sondaże mu spadają, ale nie aż tak”

Dodał, że jeżeli Iran podejmie odwet „za ten w pełni uzasadniony atak, zostanie ponownie zaatakowany”. „Tym razem na znacznie większą skalę i z dużo większą siłą. Nie będzie to jednak największy ze wszystkich ataków. Ten wciąż czeka w gotowości, a kiedy się zakończy, z Islamskiej Republiki Iranu pozostanie bardzo niewiele” – dodał prezydent USA.

Powiązana z irańską Gwardią Rewolucyjną agencja Tasnim zacytowała irańskie źródło wojskowe, mówiące, że odpowiedź będzie „kilkukrotnie większa” niż amerykańskie uderzenia oraz że wkrótce zaatakowane zostaną amerykańskie interesy i bazy w regionie.

Wcześniej we wtorek ambasada USA w Katarze wydała ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa, ostrzegając przed możliwą „nieprzewidzianą eskalacją” i wzywając Amerykanów przebywających w regionie do zachowania szczególnej ostrożności w związku z ryzykiem odwołań lotów oraz zamknięć przestrzeni powietrznej.

Nowa eskalacja Iran-USA. Amerykańscy wojskowi już dawno ostrzegali Pete’a Hegsetha – pisze Marta Urzędowska na Wyborcza.pl.

Konflikt pozostaje nierozstrzygnięty

W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do pierwszych od końca lipca wzajemnych ostrzałów między USA a Iranem. Wojska amerykańskie uderzyły w wyrzutnie rakietowe na wyspie Larak leżącej w cieśninie Ormuz, oskarżając Iran, że przygotowuje się do stawiania min w tym akwenie. Siły irańskie odpowiedziały odpaleniem rakiet balistycznych na amerykańskie bazy w Jordanii. W poniedziałek późnym wieczorem firmy monitorujące bezpieczeństwo żeglugi poinformowały o ataku na dwa saudyjskie tankowce przepływające przez Ormuz.

Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się 28 lutego. Najbardziej intensywna faza walk zakończyła się w kwietniu, ale później obie strony kontynuowały sporadyczne ostrzały. Konflikt pozostaje nierozstrzygnięty, Waszyngton i Teheran nie prowadzą obecnie negocjacji dotyczących rozejmu.

Starcia w dużej mierze koncentrują się obecnie wokół cieśniny Ormuz. Przed wybuchem konfliktu transportowano przez nią około 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego, obecnie szlak jest w dużej mierze zablokowany.

Obie strony deklarują, że kontrolują cieśninę. Iran ogłosił, że Ormuz pozostaje zamknięty i wielokrotnie atakował statki, które nie podporządkowały się jego żądaniom. USA zapewniają, że szlak jest otwarty, a amerykańskie wojska będą chroniły wolność żeglugi przed irańskim zagrożeniem.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version