Politycy Polski 2050 w piątek przypominali na konferencji w Sejmie, że od roku w Komisji Spraw Zagranicznych nie są prowadzone prace nad projektem tzw. ustawy antypolexitowej. Projekt zakłada, że wyjście Polski z Unii Europejskiej byłoby możliwe wyłącznie wtedy, gdyby taką decyzję Polacy podjęli w referendum. Obecnie obowiązujące przepisy pozwalałyby na polexit w drodze ustawy.
– Polexit jest realnym zagrożeniem, a ustawa Polski 2050, która ma mu przeciwdziałać, od roku jest mrożona. To nie jest kwestia miałkiej, codziennej polityki, to jest kwestia bezpieczeństwa państwa – mówił wiceminister funduszy Jan Krzysztof Szyszko.
Donald Tusk: Nie chciałem prowokować diabła
O losy projektu był pytany w piątek wieczorem w programie „Bez kitu” w TVN24 premier Donald Tusk. – Byłem szefem Rady Europejskiej, kiedy w Wielkiej Brytanii rozpoczęła się ta antyeuropejska rebelia, która zakończyła się właśnie referendum. Pamiętam do dziś słowa premiera Camerona. Kiedy zapytałem go, „dlaczego robisz referendum, dlaczego się na to decydujesz”, odpowiedział: „Na pewno wygramy to referendum, spokojna głowa, Wielka Brytania zostanie w Unii Europejskiej”. Wiemy, jaki był dalszy ciąg – mówił szef rządu.
– Byłbym bardzo ostrożny, bardzo powściągliwy przed podejmowaniem akcji politycznych czy decyzji, jak uchwalanie ustawy na przykład o referendum w sprawie ewentualnego wyjścia z Unii Europejskiej, bo bardzo nie chciałem prowokować diabła – wyjaśnił Donald Tusk.
– Czy rozpoczęcie dyskusji nad ustawą o referendum nie przekształci się w debatę o tym, czy zrobić referendum i w jakim momencie? W Wielkiej Brytanii na pół roku przed referendum blisko 70 proc. Brytyjczyków deklarowało, że chce pozostać w UE, dlatego Cameron zdecydował się na przeprowadzenie tego referendum. Dzisiaj, kilka lat po brexicie, ponownie 70 proc. ludzi chciałoby wrócić do UE – dodał szef rządu.
Według premiera „jeśli w 2027 roku jawnie i lekko skrycie antyeuropejskie siły wygrają wybory, to żadna ustawa w niczym nie pomoże”. – Jeśli oddamy władzę w 2027 tym, którzy chcą wyjść z UE, to oni doprowadzą do tego i wyjdą z UE – ocenił Donald Tusk.
Czytaj także: Prof. Mieńkowska-Norkiene: Jeśli prawicy zabraknie głosów, sięgnie po Brauna. Rozmowa Tomasza Nyczki na Wyborcza.pl.
Polacy przeciwni polexitowi
W zorganizowanym w czerwcu 2016 r. w Wielkiej Brytanii referendum 51,89 proc. głosujących opowiedziało się za opuszczeniem Unii Europejskiej. Formalnie Wielka Brytania opuściła wspólnotę 31 stycznia 2020 r. o północy.
W styczniowym sondażu pracowni OGB zapytano badanych, jak zagłosowaliby w ewentualnym referendum w sprawie wyjścia Polski z Unii Europejskiej. W lutym 2019 r. za pozostaniem Polski w UE było 89,9 proc. badanych, 6,7 proc. było za polexitem, a 6,4 proc. nie wzięłoby w ogóle udziału w takim referendum.
W styczniu tego roku, po siedmiu latach, odsetek osób popierających pozostanie Polski w UE spadł do 67,5 proc. Za polexitem opowiedziało się 24,5 proc. badanych, a 8 proc. nie zagłosowałoby wcale. – To są kolosalne zmiany, nie można tu mówić o żadnych błędach statystycznych – komentował wtedy szef OGB Łukasz Pawłowski.
Redagowała Kamila Cieślik












