
W skrócie
-
W Ustce doszło do ataku nożem, w którym rannych zostało pięć osób, w tym czteroletnie dziecko.
-
Napastnik został obezwładniony przez policję i zatrzymany, jest funkcjonariuszem SOP.
-
Czterolatka zmarła mimo reanimacji, a dwie kobiety są w stanie ciężkim.
Dramat rozegrał się w Ustce przy ulicy Bałtyckiej. Do ataku nożownika doszło w poniedziałek późnym wieczorem.
Policja otrzymała zgłoszenie o rodzinnej awanturze. „Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce obezwładnili agresywnego 44-latka” – przekazał w komunikacie przesłanym Interii podkom. Jakub Bagiński z KPP w Ustce.
Napastnik, Piotr K., dźgnął ostrym narzędziem pięć osób. Rany zadane czterolatce okazały się śmiertelne. Dziewczynka zmarła pomimo trwającej kilkadziesiąt minut reanimacji.
Tragedia w Ustce. Ojciec śmiertelnie ranił czterolatkę, to funkcjonariusz SOP
Wśród poszkodowanych ma być również żona i teściowa agresora. „Wcześniej z mieszkania udało się uciec chłopcu i jego dziadkowi” – podał portal Radia Gdańsk, który jako pierwszy informował o tragedii w Ustce.
Z pierwszych doniesień wynika, że dwie kobiety znajdują się w stanie ciężkim.
„Napastnik został zatrzymany i w asyście policjantów został zabrany do szpitala. Jak ustalili policjanci, jest funkcjonariuszem SOP (Służba Ochrony Państwa – red.). Trwają czynności procesowe pod nadzorem prokuratora” – czytamy w przesłanym Interii komunikacie.












