-
PKP Intercity poinformowało o odwołaniu 130 pociągów i licznych utrudnieniach w związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi.
-
Podróżnym zapewniono zastępczą komunikację autobusową, honorowanie biletów w innych połączeniach oraz możliwość zgłaszania reklamacji.
-
Pasażerowie zgłaszają problemy z brakiem klimatyzacji, dużymi opóźnieniami oraz ograniczonym dostępem do wody pitnej w pociągach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
PKP Intercity o utrudnieniach w kursowaniu pociągów poinformowało w komunikatach, które pojawiły się na stronie internetowej przewoźnika oraz w mediach społecznościowych. Komplikacje wynikają z trudnych warunków atmosferycznych.
Ze względu na panujące rekordowe upały PKP Intercity odwołało w poniedziałek 130 kursów. Wśród nich znalazł się między innymi IC SWAROŻYC (nr 80152/3 oraz 88152/3) w relacji Kołobrzeg – Szczecin Główny i Szczecin Główny – Kołobrzeg. W tym przypadku podróżnym w kierunku Kołobrzegu umożliwiono przejazd i uzgodniono honorowanie biletów w pociągu R nr 88626, a w kierunku Szczecina – w pociągu R nr 88693 Rega.
PKP Intercity odwołuje pociągi. Przyczyną trudne warunki atmosferyczne
W poniedziałek nie pojedzie też TLK Bory Tucholskie (nr 58110/1 oraz 85110/1), który kursuje między Gdynią Główną a Kostrzynem. W zmian za pociąg w obie strony uruchomiona zostanie zastępcza komunikacja autobusowa.
Intercity odwołało ponadto pociąg TLK Krajna (nr 58112) w relacji Gdynia Główna – Gorzów Wielkopolski. Zamiast tego pociągu na pasażerów czekać będzie zastępcza komunikacja autobusowa.
Utrudnienia dotkną także kursów na linii Jelenia Góra – Kraków Główny. Pociągi TLK Sudety (nr 63102/3 oraz 36102/3) i TLK Szczeliniec (nr 36106/7 oraz 63106/7) zostały odwołane na odcinku Jelenia Góra – Kędzierzyn-Koźle, gdzie pasażerowie będą podróżować autobusami.
Zastępcza komunikacja autobusowa czekać będzie również na pasażerów IC Strzelecki (nr 78101 oraz 87101) oraz IC Lubuszanin (nr 78103) między Zbąszynkiem a Gorzowem Wielkopolskim.
PKP Intercity poinformowało, że wśród odwołanych pociągów znalazł się także TLK Kozica (nr 73154/5) relacji Poznań Główny – Zakopane na odcinku między Krakowem Głównym a stacją końcową. Podróżnym umożliwiono przejazd pociągiem EIP nr 8352/3 relacji Kołobrzeg – Zakopane oraz kolejnymi połączeniami PKP IC/Polregio.
Problemy na kolei. Odwołano kolejne pociągi z Warszawy
Utrudnień spodziewać się można też w pociągu TLK Flisak (nr 45102/3 oraz 54102/3) między Katowicami oraz Gdynią Główną i z powrotem. Pasażerowie w tym przypadku mogą skorzystać z przejazdów pociągami PKP IC, Polregio, Kolei Śląskich, Arrivy oraz Kolei Mazowieckich. Podobnie sytuacja będzie wyglądała w pociągu TLK Planty (nr 36100/1) w relacji Kraków Płaszów – Wrocław Główny.
Drugi dzień z rzędu problemy pojawią się na stacji Warszawa Wschodnia. Odwołane zostaną bowiem pociągi IC Jagna (nr 1902/3 oraz 9102/3), IC Prząśniczka (nr 9106/7 oraz 1906/7) i IC Korczak (nr 19132/3) kursujące do i ze stacji Łódź Fabryczna. W przypadku tych pociągów Intercity umożliwiło przejazdy innymi pociągam IC i IR.
W poniedziałek na pasażerów czekają także ułatwienia na niektórych liniach, na których wcześniej wstrzymano ruch. Mowa o trasach: nr 137 Strzegom – Jaworzyna Śląska, nr 274 Sędzisław – Boguszów-Gorce Zachód oraz nr 3 Świebodzin – Toporów.
„Przyczyną zmian w organizacji ruchu były zakłócenia w pracy sieci trakcyjnej lub deformacja toru. Ze względu na wysokie temperatury służby techniczne PLK SA pozostają w pełnej gotowości, aby w razie konieczności jak najszybciej usunąć skutki awarii i przywrócić sprawne funkcjonowanie infrastruktury” – poinformowało PKP PLK.
Upały w Polsce. To nie koniec problemów, PKP Intercity odwołuje kolejne pociągi
Problemy na kolei nie skończą się jednak w poniedziałek. PKP Intercity wydało bowiem bowiem komunikat dotyczący pociągów, które zostaną odwołane we wtorek. Tym razem będzie to sześć połączeń.
Odwołany został IC Korczak (nr 91132/3) relacji Łódź Fabryczna – Warszawa Wschodnia. W tym przypadku podróżnym umożliwiono przejazd pociągiem IC Słowiniec (nr 1512/3). Utrudnień spodziewać się należy też planując podróż TLK Krajna między Gorzowem Wielkopolskim a Gdynią. Zamiast pociągu pojedzie autobus.
Zastępcza komunikacja autobusowa pojawi się ponadto w przypadku pociągu TLK Sudety (nr 63102/3) na odcinku Jelenia Góra – Kędzierzyn-Koźle oraz IC Lubuszanin (nr 87102/3) relacji Gorzów Wielkopolski – Zbąszynek.
Przewoźnik przestrzega też przed problemami w pociągach TLK Kozica (nr 37154/5) relacji Zakopane – Poznań Główny oraz TLK Planty (nr nr 63100/1) Wrocław Główny – Kraków Płaszów. W tych przypadkach umożliwiono podróżowanie innymi kursami na tej trasie.
PKP Intercity podkreśla, aby na stacjach zwracać uwagę na komunikaty głosowe informujące o ewentualnych kolejnych problemach na kolei. Ponadto przypomina, że wszystkim pasażerom przysługuje możliwość zgłoszenia reklamacji. Można to zrobić na stronie internetowej, w kasie biletowej oraz przesyłką pocztową.
Pasażerowie narzekają na warunki. „W wagonach była sauna, 44 stopnie”
Problemem na polskiej kolei są jednak nie tylko utrudnienia, ale także brak klimatyzacji w pociągach. Udało nam się porozmawiać z pasażerem pociągu IC Marszałek Piłsudski na trasie Warszawa Wschodniej – Kraków Główny, który opisał, jak wyglądała jego niedzielna podróż.
– Sytuacja od początku była bardzo ciężka. Na peronie zgromadził się tłum ludzi oczekujących na opóźnione pociągi. Było bardzo duszno, a nie było możliwości się oddalić, ponieważ – jak wynikało z informacji obsługi stacji – pociąg mógł w każdej chwili podjechać. W pewnym momencie zrobiło mi się słabo. Inni pasażerowie byli na granicy wytrzymałości, pojawiały się kłótnie – relacjonuje w rozmowie z Interią Michał, podróżujący z Warszawy Centralnej.
Ostatecznie pociąg pojawił się na stacji z opóźnieniem wynoszącym około 90 minut. Później wzrosło ono do około 130 minut.
– Wagon, w którym siedziałem, już na starcie był mocno nagrzany, klimatyzacja ledwo działała i co chwilę się wyłączała. Ludzie pomagali sobie wachlarzami i otwierając małe okna. Niewiele to jednak dało. Problemem był też ograniczony dostęp do wody pitnej. Jedynym zadośćuczynieniem były czekoladowe batoniki rozdawane przez obsługę – dodał pasażer pociągu IC Marszałek Piłsudski.
Podobna sytuacja miała miejsce w piątek w pociągu ze stacji Berlin Gesundbrunnen, który miał ruszyć do Warszawy o godzinie 15.44. – Rozpętał się chaos, bo na infolinii Intercity mówili, że oni nic nie mogą zrobić, więc ustawiła się ogromna kolejka do punktu informacyjnego Deutsche Bahn. Tam z kolei powiedzieli wszystkim, że to jest polski pociąg i oni za niego nie odpowiadają – opowiada Interii Monika.
– Czekaliśmy na następny pociąg, przyjechał o 17.44, ale nie ruszył do 20.24. Przez ten czas nie mieliśmy pojęcia, dlaczego nie ruszamy, w wagonach była sauna – ponad 40 stopni. Jechałam drugą klasą, były 44 stopnie, w pierwszej klasie było nieco lepiej. Wielu podróżnych zrezygnowało w międzyczasie – dodała pasażerka, która ostatecznie dotarła do Warszawy około 2 w nocy.
Dodajmy, że PKP Intercity wydało w piątek komunikat, w którym poinformowało, że zadaniem klimatyzacji w pociągu „nie jest schłodzenie wnętrza do temperatury znanej z samochodu”. „. Przy częstym otwieraniu drzwi na kolejnych stacjach i dużej liczbie podróżnych nie jest to po prostu możliwe” – pisał przewoźnik.
„Klimatyzacja w pociągach obniża temperaturę w wagonie o ok. 6-8 stopni Celsjusza względem temperatury na zewnątrz” – dodano.













