Stany Zjednoczone i Izrael 28 lutego przeprowadziły uderzenia lotnicze na cele w Iranie w ramach szeroko zakrojonej operacji wojskowej. Jednym z trafionych obiektów była szkoła podstawowa dla dziewcząt w Minabie, w prowincji Hormozgan na południu kraju. Atak na szkołę jest jednym z najtragiczniejszych zdarzeń z udziałem cywilów od początku trwającej eskalacji konfliktu z Iranem. W chwili uderzenia w placówce przebywało 170 uczennic.
Jak poinformowała w czwartek (5 marca) agencja Reutera, amerykańscy śledczy wojskowi uważają, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż za atakiem na irańską szkołę podstawową dla dziewcząt w Minabie stały siły USA. – Nie osiągnięto jednak jeszcze ostatecznego wniosku ani nie zakończono dochodzenia – podkreśliły źródła.
Amerykańskie media: Śledztwo sugeruje odpowiedzialność USA za atak na irańską szkołę
Także „New York Times” podał, że szkoła została prawdopodobnie trafiona amerykańskim pociskiem. Według analizy dziennika, opartej między innymi na zdjęciach satelitarnych i materiałach publikowanych w mediach społecznościowych, uderzenie w placówkę – do którego doszło w pierwszych godzinach wojny na Bliskim Wschodzie – nastąpiło w tym samym czasie i w bezpośrednim sąsiedztwie amerykańskiego precyzyjnego ataku na pobliską bazę morską Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Z fotografii satelitarnych wynika, że amerykańskie pociski trafiły w co najmniej sześć innych budynków na terenie bazy – cztery zostały całkowicie zniszczone, a dwa kolejne uderzono w środek dachu.
Pentagon nabiera wody w usta
Do tej pory strona amerykańska nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła, by miała zaatakować szkołę. Szef Pentagonu Pete Hegseth podczas konferencji prasowej powtarzał jedynie, że jest prowadzone śledztwo w tej sprawie. Z opublikowanych przez Pentagon materiałów oraz wypowiedzi przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dana Caine’a wynika jednak, że Minab znalazł się wśród celów amerykańskich uderzeń już w pierwszych godzinach wojny. Caine podkreślił, że siły USA koncentrowały się na obiektach na południu Iranu – gdzie leży to miasto – natomiast Izrael prowadził operacje głównie przeciwko celom na północy.
Atak na szkołę podstawową w Iranie. Ponad 170 ofiar
W sobotę 28 lutego uderzono w szkołę podstawową dla dziewcząt w Minabie. Uczennice zginęły w nalotach, które początkowo zgłaszano w Teheranie, a następnie w innych częściach kraju. Ofiary w Minabie były pierwszymi potwierdzonymi zabitymi na terytorium Iranu w ramach amerykańsko-izraelskiej operacji. Miały od 7 do 12 lat. Ambasador Iranu przy ONZ w Genewie, Ali Bahreini, powiedział, że w ataku zginęło 150 uczennic. Według strony irańskiej w sumie w ataku zginęło ponad 170 osób.













