-
W centrum Warszawy 33-letni mężczyzna zaatakował 20-letniego obywatela Ukrainy, powodując u niego utratę przytomności i obrażenia.
-
Zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring, a podejrzany został zatrzymany przez policję kilka minut po ataku i tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
-
Napastnik był już wcześniej notowany za podobne przestępstwa, a obecnie postawiono mu zarzuty związane z narażeniem życia i zdrowia oraz spowodowaniem obrażeń.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do zdarzenia doszło w środku dnia na skrzyżowaniu ulic Świętokrzyskiej i Nowy Świat w Warszawie. 20-letni obywatel Ukrainy znajdował się na przejściu dla pieszych, gdy niespodziewanie podszedł do niego mężczyzna i uderzył go pięścią w głowę.
Cios spowodował, że pokrzywdzony na chwilę stracił przytomność i przewrócił się. Na pomoc natychmiast ruszyli przypadkowi świadkowie. 20-latek doznał otarć, zasinień w okolicach oczu oraz ukruszenia zęba.
Zaatakował 20-letniego Ukraińca. Wszystko nagrała kamera, napastnik uciekł
Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu. Na nagraniu widać grupę osób oczekujących na zmianę świateł. Kiedy zapaliło się zielone światło, piesi ruszyli przez jezdnię. W połowie przejścia doszło do nagłego ataku.
Napastnik uderzył 20-latka, po czym uciekł. Świadkowie natychmiast zajęli się poszkodowanym i udzielili mu pomocy.
W pobliżu służbę pełnili policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Funkcjonariusze zauważyli, że przechodnie pomagają poszkodowanemu. Szybko ustalili, co się wydarzyło, a kilka minut później zatrzymali podejrzanego. Okazał się nim 33-letni obywatel Polski. Mężczyzna został przewieziony do śródmiejskiej komendy.
Atak w centrum Warszawy. Policjanci zabezpieczyli nagranie
Dalszym postępowaniem zajęli się policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Rejonowej Policji Warszawa I. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring, zgromadzili materiał dowodowy i wykonali niezbędne czynności procesowe.
Podczas przesłuchania 33-latek nie podał powodu swojego zachowania. Jak wynika z ustaleń policji, w przeszłości był już notowany za podobne przestępstwa.
Prokuratura przedstawiła mu zarzuty dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania obrażeń skutkujących naruszeniem czynności narządu ciała na okres nie dłuższy niż siedem dni.
Z relacji pokrzywdzonego wynika, że wcześniej nigdy nie widział napastnika. 20-latek przebywał w Polsce turystycznie i przyjechał do kraju na kilka dni.
To nie pierwszy taki atak. Wcześniej zaatakował 86-letnią kobietę
Policja ustaliła również, że 33-latek ma na koncie podobne zdarzenia. Pod koniec 2024 roku kryminalni z komendy przy ul. Wilczej zatrzymali go po brutalnym ataku na starszą kobietę w centrum handlowym.
Ofiarą była wówczas 86-letnia seniorka. Mężczyzna dwukrotnie kopnął ją w plecy, w wyniku czego kobieta upadła i doznała obrażeń głowy. Kilka dni później miał również grozić pozbawieniem życia innej przypadkowo napotkanej kobiecie.
33-latek został wtedy szybko namierzony i zatrzymany przez śródmiejskich policjantów. Ostatecznie sąd skazał go na prawie rok pozbawienia wolności.
Sąd zdecydował o areszcie. Podejrzanemu grozi surowsza kara
W obecnej sprawie sąd przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ w Warszawie i zastosował wobec 33-latka tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Policja poinformowała, że zachowanie podejrzanego zostało zakwalifikowane jako występek o charakterze chuligańskim. Oznacza to, że w przypadku uznania jego winy sąd może zastosować surowszą karę.
Policjanci podkreślają, że szybka reakcja funkcjonariuszy pozwoliła na bardzo szybkie zatrzymanie podejrzanego. Zwracają również uwagę na zachowanie świadków, którzy bez zwłoki ruszyli na pomoc zaatakowanemu mężczyźnie. Postępowanie w sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ.


