Władze Węgier wezwały w poniedziałek ambasadora Ukrainy w Budapeszcie, aby zaprotestować przeciwko niesłusznemu powołaniu do wojska dwóch etnicznych Węgrów, mieszkających w Ukrainie.
Jak informuje Reuters, sprawa dodatkowo zaostrza relacje między Budapesztem a Kijowem w czasie, gdy rząd premiera Viktor Orban uczynił wojnę Rosji z Ukrainą jednym z głównych tematów kampanii przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 12 kwietnia.
Ukraina. Węgry oskarżają Kijów o „niesłuszny pobór do wojska”
Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto przekazał, że dwaj obywatele Ukrainy, będący etnicznymi Węgrami, zostali powołani do służby wojskowej mimo okoliczności, które – zdaniem Budapesztu – powinny ich z niej zwalniać.
Jak zaznaczył, jeden z mężczyzn miał oficjalne zwolnienie z obowiązku służby, a drugi cierpi na problemy natury psychicznej. Reuters podkreśla, że nie był w stanie niezależnie zweryfikować tych informacji.
W opublikowanym w poniedziałek nagraniu wideo Szijjarto poinformował, że ambasador Ukrainy został wezwany, by wysłuchać „protestu przeciwko trwającym, brutalnym poborom do wojska i otwartym obławom na ulicach”.
Ukraińskie MSZ oraz ambasada Ukrainy na Węgrzech nie odpowiedziały na przesłane pytania dziennikarzy.
Etniczni Węgrzy na Ukrainie zamieszkują głównie obwód zakarpacki (Zakarpacie) na zachodzie kraju. Jest to mniejszość narodowa o długiej historii na tych terenach, a jej sytuacja w latach 2024-2025 jest mocno uwarunkowana wojną rosyjsko-ukraińską oraz sporem dyplomatycznym między Kijowem a Budapesztem.
Wojna w Ukrainie. Napięte relacje między Węgrami a Kijowem
Napięcia dyplomatyczne wpisują się w szerszy kontekst polityczny. Orban, stojąc w obliczu silnego rywala wyborczego, przedstawia zbliżające się wybory jako wybór między „wojną a pokojem”, twierdząc, że jego przeciwnicy mogliby wciągnąć Węgry w konflikt po stronie Ukrainy.
Budapeszt pozostaje w wyraźnym sporze z Kijowem także na innych polach. W przeciwieństwie do większości państw Unii Europejskiej Węgry utrzymują dobre relacje z Moskwą, odmawiają wysyłania broni na Ukrainę i sceptycznie podchodzą do perspektywy członkostwa Kijowa w UE.
Dodatkowo napięcia zwiększyło wstrzymanie przesyłu ropy rurociągiem Przyjaźń, transportującym rosyjską ropę przez Ukrainę na Węgry i Słowację. Kijów twierdzi, że infrastruktura została uszkodzona w wyniku rosyjskiego ataku, natomiast Orban oraz premier Słowacji Robert Fico oskarżają Ukrainę o zamknięcie rurociągu z powodów politycznych.












