– Nie mamy czasu do stracenia. Węgry są w tarapatach. W każdym aspekcie jesteśmy obrabowani, zadłużeni, zniszczeni. Jesteśmy najbardziej skorumpowanym i najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej – mówił Peter Magyar podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Wybory na Węgrzech. Peter Magyar zabrał głos po wygranej
Lider Tiszy powtórzył swoje słowa z poprzedniego wieczoru, podkreślając, że jego ugrupowanie będzie reprezentować wszystkich Węgrów – również tych, którzy nie oddali na nie głosu.
Magyar odniósł się do komentarzy, które po wyborach spłynęły między innymi z Chin i Rosji. – Dziękuję, że oni też z szacunkiem przyjmują decyzję węgierskich wyborców – powiedział.
– Zrobimy wszystko, aby była to rzeczywiście nowa epoka, gdyż Węgrzy nie głosowali po prostu tylko za zmianą rządu, ale za zmianą całego ustroju – deklarował lider Tiszy.
Zdaniem Magyara Węgry „są rządzone przez zorganizowaną grupę przestępczą”. – Grupę przestępczą, gdzie przestępcy polityczni splatają się z przestępcami gospodarczymi, elitą mediów i elitą gospodarczą – wskazywał. Dodał, że „w każdym przypadku wymagana jest zmiana ustroju”.
Zwycięstwo Petera Magyara. Powyborcze deklaracje
Jak obiecał, ma zamiar służyć Węgrom przez „24 godziny na dobę i 365 dni w roku”. Wśród zapowiadanych działań wskazał próbę odblokowania miliardów euro z unijnego budżetu. Padła również deklaracja gotowości do „przywrócenia państwa prawa” oraz „równowagi” na Węgrzech.
Magyar podkreślił też rolę Unii Europejskiej i NATO w kontekście gwarancji bezpieczeństwa Węgier.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, mówił również, jakie kroki planuje podjąć w najbliższym czasie.
– Najbliższe 30 dni upłynie nam na tworzeniu rządów, na tworzeniu urzędów, na wymianie kadr i zajęciu się sprawami, które są ważne dla ludzi – oświadczył Magyar. Wśród planowanych działań wymienił obniżki podatków.
Następnie ma zamiar odwiedzić mieszkańców Węgrzech w ramach objazdu po miejscowościach, „tak jak robił to w kampanii”.
– Nie będziemy wprowadzać niczego, co jest przeciw praworządności – podkreślił Magyar. Mówiąc o zmianach w prawie, zadeklarował chęć ograniczenia kadencji premiera do ośmiu lat, czyli dwóch kadencji, co wiązałoby się ze zmianami w węgierskiej konstytucji.
Więcej informacji wkrótce…












