-
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer napisał do Wesa Streetinga list po jego rezygnacji ze stanowiska ministra zdrowia, komunikując potrzebę realizacji obietnic składanych narodowi oraz zakończenia politycznego chaosu.
-
Wes Streeting uzasadnił swoje odejście z rządu utratą zaufania do przywództwa Keira Starmera, krytykując brak wizji premiera i wyrażając poparcie dla szerokiej debaty na temat przyszłości partii.
-
Kolejne rezygnacje w gabinecie Starmera, w tym ustąpienia Miatty Fahnbullah, Jess Phillips i Alex Davies-Jones, nastąpiły po porażkach Partii Pracy w wyborach lokalnych w Anglii oraz wyborach do parlamentów Szkocji i Walii.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Brytyjski premier Keir Starmer mianował w czwartek Jamesa Murraya ministrem zdrowia, po wcześniejszej rezygnacji Wesa Streetinga z tego stanowiska.
W liście do ustępującego szefa resortu zdrowia Keir Starmer przyznał, że „naprawdę mu przykro”, że nie będzie on więcej zasiadał przy stole gabinetowym.
„Bardzo mi przykro, że zrezygnowałeś ze stanowiska w rządzie. Współpracowaliśmy przez wiele lat i chciałbym ci podziękować za twój ogromny wkład w powrót naszej partii do rządu oraz za wszystko, co osiągnąłeś jako minister zdrowia” – napisał premier, wskazując na poprawę sytuacji w publicznej służbie zdrowia, co przejawia się m.in. skróceniem czasu oczekiwania na wizytę.
Kolejny minister odszedł z rządu Starmera. „Nie poprowadzi pan partii do kolejnych wyborów”
Wcześniej Streeting argumentował swoją decyzję w piśmie wysłanym do premiera. Stwierdził w nim, że „stracił zaufanie do przywództwa premiera Keira Starmera„. Podkreślił przy tym, że nie ma wątpliwości, iż „niepopularność tego rządu była głównym i wspólnym czynnikiem porażek w Anglii, Szkocji i Walii”. Zarzucił też premierowi, że brak mu wizji i zrzuca winę na innych.
Ustępujący minister zdrowia podkreślił, że „kraj musi znów uwierzyć, że może być lepiej i że polityka jest częścią rozwiązania, a nie źródłem problemu”. „To są wielkie wyzwania, które wymagają odważnej wizji i większych rozwiązań niż te, które oferujemy” – podkreślił.
„Teraz jest już jasne, że nie poprowadzi pan Partii Pracy do kolejnych wyborów powszechnych i że posłowie Partii Pracy oraz związki zawodowe chcą, aby debata o tym, co będzie dalej, była wojną idei, a nie osobowości czy drobnych frakcji. Musi to być szeroka debata, a kandydaci powinni być jak najlepsi. Popieram to podejście i mam nadzieję, że je ułatwisz” – napisał.
Na koniec listu Streeting zaznaczył, że pełnienie funkcji ministra zdrowia w brytyjskim rządzie było dla niego „największą radością”. Ponadto podkreślił, że pozostaje „szczerze wdzięczny” członkom gabinetu Starmera za „możliwość służby”.
Polityczne trzęsienie ziemi na Wyspach. Ministrowie odchodzą z rządu
Streeting to kolejny polityk, który opuszcza rząd Starmera. We wtorek przed południem odeszła Miatta Fahnbullah, podsekretarz stanu w ministerstwie budownictwa, społeczności i samorządu lokalnego. Kilka godzin później w jej ślady poszły Jess Phillips i Alex Davies-Jones, które były podsekretarzami stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych.
Pozycja Starmera wewnątrz własnej partii już wcześniej była słaba, ale po dotkliwych porażkach laburzystów w wyborach lokalnych w Anglii i wyborach do parlamentów Szkocji i Walii, przeprowadzonych 7 maja, coraz większa liczba posłów Partii Pracy domaga się ustąpienia premiera.
Starmer powtarza, że nie zamierza rezygnować, wyjaśniając, że kolejna w ostatnich latach zmiana premiera tylko pogłębiałaby chaos polityczny. To samo zasugerował w liście do Streetinga.
„Musimy zrealizować wszystkie obietnice, które złożyliśmy krajowi, w tym obietnicę zamknięcia rozdziału chaosu, który został zdecydowanie odrzucony przez Brytyjczyków podczas ostatnich wyborów parlamentarnych” – podsumował brytyjski premier.
-
Starmer ostro do Trumpa, zareagował na wywiad. „Nie damy się”
-
Keir Starmer w ogniu krytyki USA. „Będziemy pamiętać”


