W piątek (tj. 27 lutego) na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji na warszawskim Bemowie zorganizowano specjalną konferencję prasową. Spotkanie dotyczyło kolejnej, istotnej inwestycji w kontekście rozwoju sportów zimowych w Polsce. Warszawa będzie mieć bowiem nowe, całoroczne lodowisko.
A to bardzo dobre wieści m.in. dla reprezentantek i reprezentantów w short tracku, hokeju, czy łyżwiarstwie szybkim.
Wielka inwestycja na warszawskim Bemowie! Motywacja po igrzyskach?
Na konferencji nie zabrakło szefa Ministerstwa Sportu i Turystyki. Jakub Rutnicki nie ukrywał zadowolenia z tego, że doszło do kolejnego, istotnego kroku w kontekście sportowej infrastruktury.
– Potrzebujemy lodowisk całorocznych o wymiarach 60 na 30 metrów, dzięki czemu będziemy mogli rozwijać hokeja, szkolić shorttrackowców, czy łyżwiarzy szybkich. To jest bardzo potrzebne i bardzo się cieszę, że Warszawa taką inwestycję zrealizuje. Inwestycji w lodowiska potrzeba nam w całej Polsce, ale też bardzo potrzeba nam takich lodowisk w Warszawie […] Jeśli chcemy mieć w przyszłości medalistów zimowych igrzysk olimpijskich, młodzież i dzieciaki, które będą świetnie jeździć na łyżwach, to potrzebujemy odpowiedniego programu infrastrukturalnego. Jestem dumny, że w Ministerstwie Sportu i Turystyki od dwóch lat realizujemy specjalny program budowy lodowisk, dzięki czemu w całym kraju za kwotę ponad 211 mln zł zostaną zrealizowane 94 tego typu inwestycje – przyznał minister Rutnicki.
Ministerialne dofinansowanie zostanie przeznaczone na budowę krytego lodowiska z funkcją skateparku, wraz z zapleczem sanitarno-szatniowym i technicznym, zakup agregatu chłodniczego, pojazdu do szlifowania lodu, ostrzałki i suszarki do łyżew, wyposażenia sportowego (łyżwy, osprzęt do nauki jazdy) oraz wykonanie zagospodarowania terenu.
Dofinansowanie symbolicznie odebrał z rąk ministra Rutnickiego prezydent stołecznego miasta – Rafał Trzaskowski. Głowa Warszawy nie ukrywała radości z kolejnego ważnego kroku, w kontekście rozwoju infrastruktury sportowej w mieście.
– W Warszawie stawiamy na infrastrukturę sportową: remontujemy nasze stadiony np. Hutnika czy Skrę. Przygotowujemy się również do nowych inwestycji w centrum sportu młodzieżowego w Ośrodku Polonia czy modernizacji kompleksu basenów na Namysłowskiej. Żebyśmy mogli jednak przejść do naszych dalekosiężnych planów i przygotowywać się, aby Warszawa i Polska mogły być gospodarzami igrzysk olimpijskich, to trzeba dbać o sport powszechny. A planowana na Bemowie inwestycja, która łącznie będzie kosztować 20 milionów złotych, do tego się przyczyni – powiedział prezydent Warszawy.
W kontekście sportów zimowych prezydent przypomniał również, że dzięki ponad 70 mln zł wsparcia z MSiT na terenie Ośrodka Stegny powstaje nowy tor łyżwiarski.
Czy to swoiste pospolite ruszenie po ZIO 2026? Kilkadziesiąt godzin temu pojawiły się pozytywne wieści w kontekście toru saneczkowego w Karpaczu, bardzo długo wyczekiwanego w Polsce. Teraz lodowisko w Warszawie, również inwestycja wielomilionowa.
Niedawno zakończona impreza we Włoszech z pewnością nie przeszkodziła, a przyspieszyła działania. Ale też niesprawiedliwością byłoby takie zero-jedynkowe podejście do sprawy.
Program budowy lodowisk realizowany jest bowiem już od 2024 roku. W jego pierwszej edycji przyznano dofinansowanie dla 48 zadań na łączną kwotę ponad 95 mln zł. W drugiej edycji dofinansowanie w łącznej wysokości przekraczającej 115,9 mln zł otrzymało 46 inwestycji. Łącznie to 94 inwestycje w całej Polsce, na które przyznano dofinansowanie w wysokości około 211 mln zł.
ZIO 2026: Cztery medale olimpijskie dla reprezentacji Polski
Igrzyska na Półwyspie Apenińskim dla reprezentacji Polski były całkiem udane. Spoglądając choćby przez pryzmat dorobku medalowego, to najlepszy występ olimpijskiej drużyny w biało-czerwonych barwach od przeszło 12 lat.
Medale dla reprezentacji Polski podczas ZIO 2026 zdobywali przede wszystkim skoczkowie narciarscy. Jeden z nich, mający 19 lat debiutant olimpijski – Kacper Tomasiak – zgarnął aż trzy z nich. Lider kadry trenera Macieja Maciusiaka kolejno był: srebrny na normalnej skoczni, brązowy na dużym obiekcie w Predazzo i ponownie wicemistrzem olimpijskim w konkursie duetów. W tym ostatnim wypadku dwuosobową drużynę z Tomasiakiem stworzył Paweł Wąsek.
Nie można również zapominać o pierwszym od 2014 roku medalu dla polskich panczenów na ZIO. Sięgnął po niego Władimir Semirunnij. „Władek” został wicemistrzem olimpijskim na dystansie 10 km.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła zatem łącznie po 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
A skoro o historii mowa, to podczas ZIO 2026 wydarzyła się jeszcze jedna, szczególna historia. Mianowicie Klaudia Adamek – jako pierwsza w dziejach polskiego olimpizmu – wystartowała zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach. Była lekkoatletka i uczestniczka IO w Tokio (2021) w sztafecie 4×100 metrów, skompletowała olimpijski zestaw startując we Włoszech (2026) w bobslejowej dwójce.












