-
Kobieta z powiatu bartoszyckiego zabrała zwierzę z drogi, sądząc, że to pies potrzebujący pomocy.
-
Policjanci odkryli, że w rzeczywistości był to jenot, a nie pies, i zdecydowano o jego uwolnieniu po konsultacji z weterynarzem.
-
Policja przypomina o ostrożności przy pomocy dzikim zwierzętom oraz zaleca w takich przypadkach kontakt ze służbami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Według policji 47-latka, która zgłosiła się na komendę w Lidzbarku Warmińskim, oświadczyła, że jadąc z Górowa Iławeckiego zauważyła przy drodze błąkającego się psa. Ponieważ zbliżała się mroźna noc, a zwierzak wyglądał na zagubionego, kobieta w odruchu serca zabrała go do auta. Dlatego poprosiła funkcjonariuszy o pomoc.
„Policjanci natychmiast ustalili, gdzie można bezpiecznie przekazać zwierzę i zdecydowali, że sami odwiozą je do schroniska. Gdy podeszli do samochodu, okazało się jednak, że pod siedzeniem wcale nie siedzi pies, tylko dzikie zwierzę, tj. jenot” – wyjaśniła mł asp. Beata Szydłowska z lidzbarskie policji.
Ostatecznie jenota zabrali z samochodu strażacy. Po konsultacji z powiatowym lekarzem weterynarii, zwierzę wypuścili do pobliskiego lasu.
„Kobiecie dziękujemy za dobre intencje i chęć niesienia pomocy, w ciemności naprawdę nietrudno o pomyłkę” – zaznaczyła policjantka. Psy i jenoty jednak coś łączy – gatunki należą do rodziny psowatych.
Policja przypomina, że należy zachować ostrożność wobec dzikich zwierząt, nawet jeśli wyglądają na zagubione lub potrzebujące pomocy.
„Ranne lub zestresowane mogą stanowić zagrożenie dla człowieka, a ich zachowanie bywa nieprzewidywalne. Dotyczy to również błąkających się psów. Zwierzę, które nie zna osoby próbującej do niego podejść, może reagować lękiem lub agresją” – przekazała policja.
W takich sytuacjach najlepiej skontaktować się ze służbami – policją, strażą miejską, weterynarzem lub odpowiednim ośrodkiem zajmującym się opieką nad zwierzętami.
Jenoty pochodzą z Azji. W Polsce występują od lat 60. ub. wieku i są uważane za inwazyjny gatunek obcy. Zwierzęta pierwotnie zamieszkujące Daleki Wschód zostały sprowadzone w 1939 roku do europejskiej części ZSRR. Stamtąd bardzo szybko rozprzestrzeniły się na tereny Ukrainy, Białorusi i Litwy. Dziś spotyka się je w wielu innych europejskich krajach, a w tym w dalekiej Skandynawii i w Polsce.
Wyglądem mogą przypominać szopa pracza albo niewielkiego psa. Mają długi tułów, krótkie kończyny i puszysty ogon, a długie włosy na policzkach układają się w charakterystyczne bokobrody.












