-
Ślimaki z rodziny Ampullariidae zostały wprowadzone do różnych krajów jako źródło pożywienia, lecz stały się szkodnikami upraw ryżu i taro.
-
W Ameryce Północnej ślimaki Ampullariidae wykorzystywano do ograniczania populacji innych ślimaków, jednak zaczęły się szybko rozmnażać.
-
Hodowcy raków z Teksasu zgłaszają problemy z zatykaniem pułapek przez ślimaki.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Ślimaki z rodziny Ampullariidae występują w wodach słodkich strefy tropikalnej i subtropikalnej. Są przystosowane do przebywania przez dłuższy czas na lądzie. W wielu krajach zostały introdukowane w celu wykorzystania jako źródło pokarmu. Zamiast tego stały się jednak szkodnikami upraw ryżu i taro. Teraz także i hodowcy skorupiaków odczuli skutki wprowadzenia ślimaków do przyrody.
Wielkie ślimaki szybko się rozmnażają
W latach 80. XX wieku do Tajwanu wprowadzono gatunek z rodziny Ampullariidae o nazwie Pomacea canaliculata, co właściwie zapoczątkowało przemysł spożywczy oparty na ślimakach. Uważano, że zwierzęta są źródłem cennych białek potrzebnych rolnikom, którzy żywili się głównie ryżem. Ślimaki nie odniosły jednak kulinarnego sukcesu, a nawet przenosiły niebezpiecznego dla ludzi pasożyta. Zwierzęta szybko rozprzestrzeniły się do Indonezji, Tajlandii, Kambodży, Hongkongu, południowych Chin, Japonii i Filipin.
W Ameryce Północnej ślimaki nazywane są mianem „apple snails”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „ślimaki jabłkowe”, introdukowano także w celu ograniczenia populacji innych ślimaków z rodziny zatoczkowatych (Planorbidae).
Okazało się jednak, że dorosłe ślimaki są w stanie przetrwać niemal każdą pogodę i osiągnąć wielkie rozmiary, niemal piłki baseballowej. Co miesiąc te zwierzęta mogą ponadto składać tysiące różowych jaj i rozmnażać się w szybkim tempie.
Hodowcy mają problem ze ślimakami
Hodowcy raków z Teksasu mówią, że nie mają nad tym procesem kontroli, a muszle ślimaków, które pojawiają się w zastraszającym tempie zatykają pułapki, w które mają wpadać skorupiaki. Ale to nie jedyny problem lokalnych rolników.
-
Chcą uratować włochatego ślimaka. Zachował się tylko w stolicy kraju
Ślimaki Ampullariidae występują jednocześnie tam, gdzie uprawia się ryż, a hodowcy skarżą się na obecność pluskwiaków, które, jak mówią, mogą wyrządzić katastrofalne szkody w uprawach ryżu.
Przyrodnicy chcą dowiedzieć się więcej o współwystępowaniu owadów i ślimaków. Eksperci nie są pewni, jaką rolę może odgrywać zmiana klimatu, ale twierdzą, że ocieplający się świat ułatwia szkodnikom rozprzestrzenianie się i pozwala zadomowić w umiarkowanym klimacie.
Ekonomiści twierdzą, że straty spowodowane przez ślimaki i pluskwiaki mogą oznaczać wyższe ceny ryżu dla amerykańskich konsumentów.













