Mazurenko: Nie żuję żadnej skruchy za to, co powiedziałem
Witalij Mazurenko w rozmowie z Onetem skomentował swoje słowa na temat Karola Nawrockiego. Podkreślił, że nie zgadza się ze stwierdzeniem, że porównał prezydenta do „pachana”. Jak sam mówił w Polsat News, tym słowem określa się „przywódcę kryminalnego w rosyjskich więzieniach”. – Jeżeli rzetelnie wysłuchamy się w to, co powiedziałem, to mówiłem o zachowaniu człowieka, pana Karola Nawrockiego. To było o sposobie, w jaki zachowuje się Karol Nawrocki, o czym świadczyło też posiedzenie Rady Gabinetowej. Dla mnie, jako dla dziennikarza wartością bezwzględną jest wolność słowa i jakikolwiek atak na swobodę słowa jest niedopuszczalny – powiedział. – Nie czuję żadnej skruchy za to, co powiedziałem. Jestem człowiekiem dorosłym i ta fala hejtu w internecie to dosyć drobna rzecz dla człowieka, który wie, czym jest godność – dodał. Jak stwierdził, jego post z przeprosinami „miał drugie dno”. – Umiem przyjmować ciosy, ale nie chciałbym, aby otrzymywały je osoby mi bliskie lub powiązane ze mną. Niestety ta fala hejterska uderzała też w nich. I przede wszystkim chciałem ich osłonić – powiedział Mazurenko.
Co powiedział Mazurenko o Nawrockim
W ostatnich dniach burzę wywołał komentarz Mazurenki na antenie Polsat News. Pochodzący z Ukrainy dziennikarz (od 2019 roku jest polskim obywatelem) komentował zawetowanie przez prezydenta ustawy o pomocy Ukraińcom. – Retoryka i zachowania pana Nawrockiego to nie są zachowania prezydenckie, tylko zachowania pachana. Tak określa się w rosyjskich więzieniach przywódcę kryminalnego – powiedział. Słowa Mazurenki spotkały się z krytyką w mediach społecznościowych. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki stwierdził, że dziennikarz powinien być „z urzędu ścigany za publicznie znieważenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”. „To zachowanie Ukraińca, który otrzymał polskie obywatelstwo, dobitnie potwierdza słuszność inicjatywy prezydenta RP w zakresie wydłużenia do 10 lat okresu stałego przebywania w naszym kraju, po którym dopiero można ubiegać się o polskie obywatelstwo” – napisał Bogucki.
Przeprosiny na Facebooku
Po krytycznych komentarzach Mazurenko zamieścił wpis na Facebooku. „Z głębokim smutkiem przyjąłem fakt, że moja wczorajsza wypowiedź w programie 'Debata Gozdyry’ uraziła wielu z Was. Vox populi, vox Dei. Jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej pragnę podkreślić, że darzę instytucje państwa, na czele z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, pełnym szacunkiem. Przepraszam wszystkich, których uczucia mogły zostać dotknięte moimi słowami” – napisał. Dziennikarz przez swój komentarz stracił pracę w redakcji „Obserwatora Międzynarodowego”.
Przeczytaj też artykuł „Wrzawa po słowach ukraińskiego dziennikarza o Nawrockim. Kancelaria Prezydenta reaguje”
Źródła: Onet, Gazeta.pl