Izraelska policja w Niedzielę Palmową nie pozwoliła wejść na mszę do Bazylki Grobu Pańskiego łacińskiemu patriarsze Jerozolimy kardynałowi Pierbattiście Pizzaballi i kustoszowi Ziemi Świętej ojcu Francesco Ielpo – poinformował patriarchat Jerozolimy.
„Dziś rano izraelska policja uniemożliwiła łacińskiemu patriarsze Jerozolimy, kardynałowi Pierbattiście Pizzaballi – zwierzchnikowi Kościoła katolickiego w Ziemi Świętej – oraz kustoszowi Ziemi Świętej, ojcu Francesco Ielpo – oficjalnemu kustoszowi Bazyliki Grobu Pańskiego – wejście do niej, gdy udawali się na celebrację mszy w Niedzielę Palmową. Obaj zostali zatrzymani po drodze, kiedy szli tam prywatnie, bez jakichkolwiek oznak procesji czy ceremoniału i zostali zawróceni” – przekazał łaciński patriarchat w komunikacie.
Sytuacja ta wywołała reakcję wielu europejskich polityków. Premierka Włoch Giorgia Meloni zapewniła o bliskości z patriarchą i kustoszem, obywatelami Włoch. Prezydent Francji Emmanuel Macron potępił decyzję policji izraelskiej i podkreślił, że każda religia w Jerozolimie powinna mieć zapewnioną swobodę praktykowania kultu. Głos zabrał również prezydent Karol Nawrocki, który wyraził „zdecydowany sprzeciw” wobec braku zgody na odprawienie mszy świętej w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie.
Władze Izraela tłumaczą decyzję policji względami bezpieczeństwa
Do sytuacji odniosły się również władze Izraela. Prezydent Izraela Izaak Herzog podkreślił, że zadzwonił do kardynała Pizzaballi, „aby wyrazić wielki smutek z powodu nieszczęśliwego incydentu”, do którego doszło w Jerozolimie. Stwierdził również, że duchowni nie mogli wejść do Bazyliki Grobu Pańskiego ze względów bezpieczeństwa i obecnej sytuacji w regionie.
„Wyjaśniłem, że incydent wynikał z obaw o bezpieczeństwo w związku z ciągłym zagrożeniem atakami rakietowymi ze strony irańskiego reżimu terrorystycznego na ludność cywilną w Izraelu” – napisał Herzog. Dodał, że w ostatnich dniach irańskie pociski spadały na terenie Starego Miasta w Jerozolimie. „Potwierdziłem niezachwiane zaangażowanie państwa Izrael na rzecz wolności religijnej dla wszystkich wyznań i utrzymania status quo w świętych miejscach Jerozolimy” – dodał prezydent Izraela.
W podobnym tonie wypowiedział się również premier Izraela Binjamin Netanjahu. Zapewnił, że policja nie miała „złych intencji”, a uniemożliwienie wejścia do świątyni było spowodowane „szczególną troską o bezpieczeństwo” kardynała.
„W ciągu ostatnich kilku dni Iran wielokrotnie atakował pociskami balistycznymi miejsca święte wszystkich trzech religii monoteistycznych w Jerozolimie. Podczas jednego z ataków odłamki pocisku spadły kilka metrów od Bazyliki Grobu Pańskiego” – poinformowało biuro Netanjahu na platformie X. Biuro premiera poinformowało o przygotowaniach planu, który umożliwi przywódcom chrześcijańskim odprawianie nabożeństw w świątyni.
Władze Izraela zakazały zgromadzeń liczących powyżej 50 osób
Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee podziękował Herzogowi za „pojednawcze i uprzejme” stanowisko. Ambasador w swoim oświadczeniu ocenił, że doszło do „niefortunnego nadużycia, które ma poważne reperkusje na całym świecie”. Jak zauważył, władze Izraela zakazały zgromadzeń liczących powyżej 50 osób, ale w tym przypadku chodziło o zaledwie kilku przedstawicieli Kościoła.
„Trudno zrozumieć i uzasadnić zakaz wstępu patriarchy do kościoła w Niedzielę Palmową na prywatną ceremonię. Izrael zadeklarował, że będzie współpracował z patriarchą w celu zapewnienia bezpiecznego sposobu przeprowadzenia uroczystości Wielkiego Tygodnia” – napisał Huckabee.
Ambasador USA zasugerował koncepcję „Wielkiego Izraela”
Przed miesiącem ambasador USA w Izraelu wywołał poruszenie zwłaszcza w krajach arabskich, gdy stwierdził, że Izrael ma „biblijne prawo” do przejęcia kontroli nad obszarem opisanym w Księdze Rodzaju jako „od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat”.
Nacjonalistyczna koncepcja „Wielkiego Izraela” w najbardziej radykalnej wersji zakłada zajęcie całych terenów palestyńskich, Jordanii, Libanu, dużej części Syrii, Iraku i Kuwejtu oraz fragmentów Arabii Saudyjskiej, Egiptu i Turcji. – Byłoby w porządku, gdyby zabrali wszystko – stwierdził Amerykanin. Dodał, że „Izrael to ziemia, którą Bóg dał za pośrednictwem Abrahama wybranemu przez siebie ludowi”.
Czytaj także: O ile pierwszy tydzień w naszym schronie w Jerozolimie okoliczni mieszkańcy grali w gry i wspólnie śpiewali, to teraz dużo częściej dochodzi do sprzeczek i nieporozumień – pisze na Wyborcza.pl Kacper Max Lubiewski.












