-
Wyrok dożywocia dla Vickruma Digwy za zabicie Henry’ego Nowaka oraz publikacja nagrania z interwencji policji w Southampton wywołały protesty społeczności.
-
Nagranie pokazujące zakuwanie poważnie rannego Polaka w kajdanki i brak udzielenia mu pomocy doprowadziło do publicznego oburzenia oraz gwałtownych demonstracji, podczas których doszło do zamieszek i zatrzymań.
-
Władze Wielkiej Brytanii oraz policja odniosły się do sprawy, trwa śledztwo dotyczące działań funkcjonariuszy, a standardy ich postępowania stały się przedmiotem publicznej debaty.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wyrok sądu w sprawie zabójstwa polskiego studenta Henry’ego Nowaka oraz okoliczności sprawy wzburzyły na nowo społeczność Southampton.
Oliwy do ognia dolała publikacja nagrania, na którym widać, jak funkcjonariusze zakuwają w kajdanki poważnie rannego 18-letniego Polaka.
Przypomnijmy – zabójcę Polaka, Vickruma Digwę, sąd skazał w poniedziałek na dożywocie. Ten zaatakował Nowaka 3 grudnia 2025 roku. Digwa jest sikhem, studenta dźgnął tradycyjnym nożem tzw. kirpanem.
Gdy na miejscu zjawiły się służby, Digwa oszukał policję, wskazując, że bronił się po tym, jak został rzekomo zaatakowany przez Polaka na tle rasowym. W efekcie policjanci zakuli Nowaka, nie udzielono mu niezbędnej pomocy. Na nagraniu słychać, jak Nowak mówi: „Nie mogę oddychać” i „zostałem dźgnięty”. Jego słowa zignorowano. Niedługo potem chłopak zmarł.
Wielka Brytania. Wybuchły protesty, w tle śmierć Polaka
W Southampton na ulice wyszedł oburzony tłum, który protestował przeciwko bulwersującemu zachowaniu policji podczas interwencji.
Demonstracje nie były wolne od przemocy – niektórzy rzucali w policję butelkami, racami czy cegłami. Po zajściach aresztowano dwie osoby. Nie jest wykluczone, że po analizie materiałów wideo z incydentów dojdzie do kolejnych zatrzymań.
„Haniebna przemoc” – tymi słowami eskalację podczas protestów określiła minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii. Shabana Mahmood zaznaczyła, że rozumie emocje ludzi, ale nie ma usprawiedliwienia dla wykorzystywania tragedii Polaka do podsycania nowych fal przemocy.
Brytyjskie media wskazują też bliskich zabitego studenta, którzy apelują o pokojowe nastawienie. Minister stanu ds. policji i przestępczości w rozmowie ze Sky News cytowała rodzinę Nowaka, podkreślając, że ci nie chcą, aby sytuacja wzniecała jeszcze więcej nienawiści i napięć.
Śmierć Polaka i burza po publikacji nagrania. Starmer wstrząśnięty
Po publikacji nagrania zareagował też premier Keir Starmer. Upubliczniony film nazwał „potwornym„. W rozmowie z dziennikarzami przyznał, że czuł się fatalnie, oglądając materiał – opisuje BBC.
Policja przeprosiła za sytuację, wskazując, że została wprowadzona w błąd przez prawdziwego napastnika. Ojciec polskiego studenta nie kryje żalu, nazywając działania służb nieludzkimi i poniżającymi.
Tragedia wywołała szeroką debatę w sprawie standardów działania funkcjonariuszy. W sprawie wszczęło śledztwo Niezależne Biuro ds. Postępowania Policji. Jego wyniki mają pojawić się w ciągu trzech miesięcy.
-
Wielka Brytania nie wpuściła lewicowych komentatorów. „Na żądanie Izraela”
-
Taktyka Polski na „szaleństwo Putina”. Umowa z głównym przeciwnikiem Rosji


