Pewien mężczyzna od lat brał udział w loteriach błyskawicznych, wybierając zawsze te same liczby, związane z ukochaną osobą. Nie przynosiły pokaźnych wygranych, aż w końcu padła „piątka”, sprawiając, że wygrał milion euro. Tyle że Włoch nie zdawał sobie z tego sprawy.
Zgodnie z regulaminem loterii w przypadku wygranej nagrodę wypłaca punkt sprzedaży, „ale tylko wtedy, gdy chodzi o niewielkie kwoty”. – To właśnie napis „nie podlega wypłacie” wprowadził gracza w błąd. Zostawił kupon i po prostu odszedł – wyjaśnił dyrektor firmy Sanb, która zajmuje się zbiórką i transportem odpadów, Roberto Nicola Toscano w rozmowie z agencją ANSA. Kiedy mężczyzna wrócił do domu, członkowie jego rodziny zwrócili uwagę, że liczby, które wskazał, są wygranymi. Dopiero wtedy Włoch zrozumiał, co się wydarzyło.
Włoch wyrzucił kupon z wygraną
Całą rodziną ruszyli do punktu sprzedaży, gdzie mężczyzna zostawił kupon. Jak się okazało, obsługa wyrzuciła go do śmieci, po które przyjechał pracownik wspomnianej firmy Sanb. – Wtedy rozpoczął się wyścig z czasem, by je odzyskać – powiedział Toscano.
Spółka odtworzyła całą drogę, jaką przebył kupon, aby go zlokalizować. Kiedy pracownicy ustalili pojazd, konieczne było jeszcze posortowanie odpadów.
Pracownicy znaleźli zgubę
Wysiłki przyniosły efekt we wtorek 4 sierpnia o godzinie 5.30, kiedy pracownik sortowni odnalazł zgubę. Była w podziurawionym worku razem z innymi kuponami. W przeciwieństwie do większości z nich dowód wygranej Włocha pozostał nienaruszony. Roberto Nicola Toscano powiedział agencji ANSA, że dotknął go „na szczęście”, co przyniosło efekt. Mężczyzna kupił bowiem zdrapkę, w której wygrał 50 euro.
Wyrzucone banknoty
Nie jest to pierwszy raz, kiedy przedsiębiorstwo spełniło nietypową prośbę. Według doniesień „La Repubblica” 23 października 2025 roku rodzina z Bitonto poprosiła o pomoc w poszukiwaniu przypadkowo wyrzuconych banknotów o łącznej wartości 400 euro. Pracownicy rozmontowali wówczas śmieciarkę, aby je znaleźć, co ostatecznie się udało.












