Trzeba przyznać, że w przypadku ruchów transferowych FC Barcelony, karuzela kręci się właściwie cały czas.


Dopiero co polscy kibice spoglądali w stronę stolicy Katalonii, szukając odpowiedzi na finisz negocjacji względem przyszłości w klubie Roberta Lewandowskiego. W ostatecznym rozrachunku drogi RL9 i mistrzów Hiszpanii po prostu się rozeszły. W stolicy Katalonii pozostał jeszcze Wojciech Szczęsny. Czy Polak może być pewny obecności w gronie piłkarzy Barcy w sezonie 2026/27?

Jaka przyszłość Wojciecha Szczęsnego? FC Barcelona z decyzją o transferze


Na początku maja b.r. informowaliśmy, że były reprezentant Polski otrzymał ciekawą ofertę z jednego z klubów ligi hiszpańskiej. Szczęsny miał mieć zagwarantowaną pozycję numer 1 między słupkami, czyli zupełnie inne realia, aniżeli w szeregach Barcy.


Hierarchia w stolicy Katalonii jest znana. Szczęsny to człowiek, który ma wspierać swoim doświadczeniem młodszego Joana Garcię. Hiszpan ma za to zyskiwać przy pracy wspólnie z klasowym kolegą z pozycji. Można zatem rzec – układ idealny, który bardzo dobrze sprawdzał się w drużynie trenera Hansiego Flicka.


Co więcej, FC Barcelona wykonała kolejny, kluczowy krok w układance ze Szczęsnym. Polski bramkarz, który ma ważny kontrakt do końca sezonu 2026/27, właśnie stracił jednego ze swoich konkurentów. Marc-André ter Stegen ma bowiem przenieść się do Holandii, gdzie będzie bronił bramki Ajaksu Amsterdam.


Wypożyczenie Niemca wydaje się być równoznaczne z pozostaniem Polaka w szeregach mistrzów Hiszpanii. Tym samym Szczęsny ponownie będzie mógł liczyć na występy w barwach Barcy, np. w przypadku kontuzji czy problemów Garcii (nikomu źle nie życząc) bądź w rozgrywkach Pucharu Króla.


Ter Stegen starcił za to swoją bardzo pewną pozycję sprzed poważnej kontuzji, którą odniósł w trakcie sezonu 2024/25. Wówczas Niemiec był kapitanem FC Barcelony. Duma Katalonii sięgnęła jednak w awaryjnej sytuacji po Szczęsnego i… została przy swoim wyborze, chwaląc sobie to, co Polak zaprezentował w Hiszpanii.

Share.
Exit mobile version