-
W pobliżu amerykańskiego konsulatu w Dubaju doszło do pożaru po ataku drona.
-
Sekretarz Stanu USA Marco Rubio potwierdził uderzenie drona na parkingu przy konsulacie i poinformował, że wszyscy pracownicy zostali odnalezieni.
-
Podobny atak dronów miał wcześniej miejsce na terenie ambasady USA w Rijadzie, a Departament Stanu USA zaapelował do Amerykanów o opuszczenie kilkunastu krajów na Bliskim Wschodzie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O zdarzeniu poinformowała agencja Reutera, powołując się na doniesienia naocznych świadków. Nagranie ukazujące pożar amerykańskiego konsulatu w Dubaju opublikowała m.in. agencja BNO News.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Płonie konsulat USA w Dubaju
Głos w sprawie zdarzenia zabrało biuro prasowe Dubaju. Z jego relacji wynika, że służbom udało się opanować niewielki pożar w pobliżu konsulatu. Biuro dodało także, że do pojawienia się ognia doszło w wyniku ataku drona. Na ten moment nie ma informacji o poszkodowanych.
„Władze Dubaju potwierdziły, że pożar, który wybuchł w pobliżu konsulatu Stanów Zjednoczonych w wyniku incydentu z udziałem drona, został skutecznie opanowany” – poinformowało w komunikacie biuro prasowe miasta.
Po czasie Sekretarz Stanu USA Marco Rubio potwierdził, że do uderzenia drona doszło na parkingu przy budynku konsulatu. Polityk dodał także, że wszyscy pracownicy zostali odnalezieni.
Mieszkańcy Dubaju, którzy rozmawiali z dziennikarzem AFP, poinformowali, że na miejscu słyszalna była głośna eksplozja. Z relacji obecnego na miejscu reportera agencji wynika, że policja zabezpieczyła okolicę, otaczając ją kordonem bezpieczeństwa.
Iran zaatakował ambasadę USA w Rijadzie. Trump zapowiedział odwet
Przypomnijmy, że do podobnego zdarzenia doszło wcześniej na terenie ambasady USA w Rijadzie (Arabia Saudyjska). Placówka została bowiem trafiona przez dwa drony, co doprowadziło do pożaru.
Źródła, na które powoływała się wówczas agencja Reutera, przekazały, że na miejscu dało się słyszeć głośny huk i widoczne były płomienie oraz dym. Stacja CNN podała, że w ambasadę uderzyły irańskie maszyny.
W związku z atakiem na ambasadę Donald Trump zapowiedział stanowczą odpowiedź. – Czynimy wiele szkód. Wyrządzamy im ogromne szkody – mówił w telewizji NewsNation. Prezydent USA ponadto ogłosił, że „wkrótce się okaże, jaki będzie odwet USA za atak na amerykańską ambasadę i poległych żołnierzy”.
Dodajmy, że Departament Stanu USA zaapelował w poniedziałek do Amerykanów o natychmiastowe opuszczenie kilkunastu krajów na Bliskim Wschodzie w związku z poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa.
Na liście znalazły się: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Egipt, Iran, Irak, Izrael (a także Zachodni Brzeg i Strefa Gazy), Jemen, Jordania, Kuwejt, Liban, Oman, Katar, Syria czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.












