W skrócie
-
Ukraina przeprowadziła w styczniu atak na rosyjski poligon Kapustin Jar, uszkadzając infrastrukturę i wymuszając ewakuację części personelu.
-
Na terenie Kapustin Jar odbywa się przygotowanie międzykontynentalnych pocisków balistycznych średniego zasięgu, w tym Oriesznika.
-
Rosja na początku stycznia użyła pocisku Oriesznik do ataku na Ukrainę w pobliżu granic UE i NATO.
Do ataków doszło na terenie kosmodromu i rakietowego poligonu wojskowego Kapustin Jar. Obiekt mieści się w pobliżu Morza Kaspijskiego w południowo-zachodniej części Rosji. Z komunikatu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy wynika, że uderzenia przeprowadzono w styczniu. Nie podano jednak dokładnej daty.
Wiadomo natomiast, że do uderzenia na poligon wykorzystano broń dalekiego zasięgu, w tym rakietę produkcji ukraińskiej FP-5 „Flamingo”.
Wojna w Ukrainie. Atak na rosyjski poligon wojskowy
W wyniku ostrzału uszkodzono niektóre budynki poligonu. Ponadto jeden z hangarów został „znacznie zniszczony”. Ze względu na kryzysową sytuację rosyjskie służby podjęły decyzję o ewakuacji części personelu.
Sztab generalny ukraińskiej armii podał, że ataki miały kluczowe znaczenie, ponieważ na terenie poligonu trwają ćwiczenia „międzykontynentalnych pocisków balistycznych średniego zasięgu”.
Serwis TSN dodał, że wśród przygotowywanych tam rakiet znajduje się m.in. Oriesznik. „Ciąg dalszy nastąpi” – czytamy w komunikacie ukraińskiego wojska.
Rosja użyła Oriesznika. Rakieta spadła w pobliżu granicy z NATO
Rosja dwukrotnie wystrzeliwała w stronę Ukrainy Orieszniki z terenu poligonu Kapustin Jar. Pierwszy raz miało to miejsce 21 listopada 2024 roku. Wówczas celem było miasto Dniepr. Atak nie spowodował jednak poważniejszych zniszczeń.
Drugi atak przeprowadzono na początku stycznia 2026 roku. Rakieta poleciała wówczas w kierunku obwodu lwowskiego, w pobliżu granicy z Unią Europejską i NATO.
Rosja argumentowała wówczas swój ruch odpowiedzią na rzekomą próbę uderzenia ukraińskich dronów w posiadłość Władimira Putina w obwodzie nowogrodzkim, do którego miało dojść w grudniu 2025 roku.
Ukraina reaguje na atak Rosji. „Zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy”
Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha ostrzegał wówczas, że tego typu ataki stanowią ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy i są testem dla społeczności transatlantyckiej.
Jak zaznaczył, używanie przez Rosję pocisków balistycznych średniego zasięgu typu Oriesznik przy granicach UE i NATO to zagrożenie globalne, wymagające zdecydowanej reakcji międzynarodowej.













