W skrócie
-
Julian Röpcke przeanalizował sytuację na froncie wojny Rosji z Ukrainą, wskazując, że tegoroczna zima jest najtrudniejsza dla Ukraińców od rozpoczęcia konfliktu.
-
Rosja pomimo intensywnych bombardowań i prób przełamania ukraińskich linii ponosi duże straty, tracąc 250 żołnierzy dziennie i zdobywając jedynie trzy małe wioski w obwodzie zaporoskim w ciągu dwóch tygodni.
-
Ekspert uznał, że rosyjska ofensywa utknęła w martwym punkcie, a działania Rosji nie zdołały złamać ducha walki i jedności Ukraińców.
Julian Röpcke, ekspert zajmujący się konfliktami zbrojnymi, na łamach niemieckiego dziennika „Bild” przeanalizował aktualną sytuację na froncie walk Rosji z Ukrainą. Jak zauważa, tegoroczna zima jest najtrudniejszą dla Ukraińców od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny.
„Rosyjscy generałowie wysyłają tysiące żołnierzy na śmierć, by 'wyzwolić’ całkowicie zbombardowane wioski. Jednocześnie Rosja bombarduje wszystkie ukraińskie elektrownie cieplne i elektrociepłownie w temperaturach sięgających -30 stopni Celsjusza, terroryzując mieszkańców” – opisuje autor.
Wojna w Ukrainie. Ekspert wskazał porażki Rosji
„Faktem jest, że Putinowi udaje się realizować cel, czyli bombardowanie Ukraińców w zimnie i ciemności. Choć podejmował już takie próby kilkukrotnie w ostatnich latach, jego wojsku udaje się to dopiero teraz” – napisał.
Przyczyna takiego stanu rzeczy, w ocenie eksperta, jest jedna – Rosja produkuje i importuje coraz więcej broni, podczas gdy Ukraina w obliczu końca pomocy z USA zmaga się z niedoborami.
„Mimo to strategia Putina nie działa (…). Rosja traci 250 żołnierzy dziennie z powodu ukraińskich dronów, zimna i głodu, a armia Putina zdołała zdobyć zaledwie trzy małe wioski w obwodzie zaporoskim w ciągu ostatnich dwóch tygodni” – zauważył Röpcke.
Ukraina – Rosja. Ekspert: Ofensywa Putina utknęła w martwym punkcie
Jak podkreślił, front w obwodzie donieckim jest stosunkowo stabilny, w Charkowie natomiast rosyjski sztab od tygodni „fabrykuje sukcesy”, donosząc o postępach, do których w praktyce nigdy nie doszło.
W jego ocenie rosyjska ofensywa utknęła w martwym punkcie. „Rosja zdobyła 250 kilometrów kwadratowych Ukrainy w styczniu, po 445 kilometrach kwadratowych w grudniu i 505 kilometrach kwadratowych w listopadzie” – dodaje.
„Liczby jasno pokazują, że niezależnie od tego jak brutalnie działa Rosja, Putin nie jest w stanie złamać ducha walki i zjednoczonego frontu Ukrainy” – podsumowuje.












