Jak zauważył emerytowany oficer brytyjskiego wywiadu MI6 Richard Dearlove, sojusznicy Ukrainy wciąż mają środki, aby jej pomagać. Rosja z kolei otrzymuje wsparcie z Chin, jednak nie zapewni ono stuprocentowego zabezpieczenia państwa.
Chociaż Kijów sam rozwija swój przemysł zbrojeniowy, bez pomocy wojskowej m.in. od Stanów Zjednoczonych, nie byłby w stanie sprostać militarnym zasobom Moskwy.
Wojna w Ukrainie. Kijów jest zależny od Waszyngtonu. „Moskwą nie da się tak manipulować”
„Dla Ukrainy nie ma odwrotu. Jest kitem (masą plastyczną – red.) w rękach administracji Trumpa – stąd okropna umowa w sprawie minerałów, a Zełenski musi ugryźć się w język i w większości ją zaakceptować” – ocenił Richard Dearlove, przywołując przy tym ruch USA, które niedawno chwilowo wstrzymały udostępnianie Kijowowi danych wywiadowczych.
„Rosją nie da się w ten sposób manipulować. Nie ma jeszcze dowodów na to, że Putin uważa, że on również potrzebuje zawieszenia broni – choć rzeczywistość, w której to zrobi, może być bliższa niż mu się wydaje” – uważa oficer MI6.
Zdaniem Richarda Dearlove’a poglądy i cele, jakie Władimir Putin chce osiągnąć w Ukrainie, nie zmieniły się, dlatego nie dąży on do zaakceptowania umowy pokojowej i stale opóźnia jej zawarcie.
Wojna w Ukrainie. Były oficer MI6: Im dłużej trwa wojna, tym słabszy staje się Putin
Aby Putin przystał na stawiane warunki, coś musiałoby się zmienić, a w ocenie byłego oficera brytyjskiego wywiadu „taka zmiana mogłaby nadejść z wnętrza Rosji lub zostać narzucona jej przez Amerykę”.
„Słabościami Putina w Rosji są jego własne przywództwo i relacje z kleptokracją, stan gospodarki i trwałość armii” – ocenił wprost Dearlove, dodając, że wojna podważa pozycję przywódcy na Kremlu.
Na łamach „The Telegraph” emerytowany agent MI6 stwierdził, że kiedy reżim Putina przestanie przynosić korzyści dla jego ludzi, jego przywództwo będzie coraz bardziej kwestionowane. Ryzyko wstrząsu w Rosji może wzrosnąć jeszcze bardziej, kiedy gospodarka zacznie się mocniej chwiać.
Jednocześnie autor publikacji zaznaczył, że „im dłużej trwa wojna w Ukrainie, tym słabszy staje się Putin”.
Putin chce być nowym carem Rosji. Ta obsesja „jest jego wadą”
Ruchard Dearlove dodał, że żaden ze sposobów wywierania presji na Moskwę przez Donalda Trumpa „nie będzie odpowiadał zniecierpliwieniu”, jakie narasta w nim w związku ze zwlekaniem z zawarciem pokoju.
„Wadą Putina jest jego historyczna obsesja na punkcie bycia nowym carem Rosji. W tym tkwi ziarno jego własnego zniszczenia” – podkreśla były oficer wywiadu.
W jego ocenie amerykański prezydent powinien „zrozumieć i zaakceptować swoją odpowiedzialność wobec wolnego świata i nie sprzedawać Ukrainy Putinowi w imię szybkiego porozumienia”.
Źródło: „The Telegraph”